Allegro: oszukał na 700 tys. zł sprzedając sztabki złota

Allegro to portal, z którego niestety korzystają również oszuści. Jednym z nich był zatrzymany wczoraj 39-letni mieszkaniec Krakowa, który sprzedawał sztabki złota.

Zatrzymanemu grozi do 8 lat więzienia

Zatrzymany na polecenie Prokuratury Rejonowej w Krakowie 39-letni mieszkaniec Krakowa, Robert B., to pracownik jednego z banków spółdzielczych. Postawiony został mu zarzut, że w okresie od maja do października poprzedniego roku popełnił 73 oszustwa na szkodę 72 osób.

Wykorzystywał Allegro

Zatrzymany korzystał z portalu Allegro, za pośrednictwem którego oferował do sprzedaży sztabki złota. Jedna taka sztabka kosztowała ok. 5 tysięcy złotych, co było wówczas bardzo korzystną ceną.

Polecamy: Allegro oskarża Izbę Skarbową we Wrocławiu

Niektórzy allegrowicze skusili się nawet na 21 sztabek, chociaż przeważały zamówienia dotyczące 1-2 sztuk. Aby zakończyć transakcję musieli oni wpłacić całą należną sumę na konto sprzedającego i cierpliwie czekać 45 dni na dostawę.

Polecamy: Wyłudzał na portalu społecznościowym skany dowodów osobistych

Niestety okazało się, że zakupione sztabki nigdy do nich nie trafiły. Zaniepokojeni tym faktem kupujący kontaktowali się mailem lub telefonicznie ze sprzedającym, który zwodził ich tłumacząc się m.in. oczekiwaniem na dostawę z Czech, gdzie akurat niestety wypadło święto państwowe.

W sumie jednak Robert B. kilkudziesięciu osobom zwrócił pieniądze. Pochodziły one od kolejnych pokrzywdzonych wpłacających pieniądze za sztabki.

Na ile ich "trafił"?

Prokuratura oszacowała, że łączna wartość szkody wyrządzonej pokrzywdzonym przekroczyła 700 tys. złotych.

Tłumaczenie zatrzymanego

Podczas przesłuchań Robert B. przyznał się do zawierania transakcji przez Allegro. Stwierdził jednak jednocześnie, że nie miał zamiaru nikogo oszukiwać.

"...ceny złota poszły w górę i musiałby dopłacać do sztabek, by wywiązać się z umów. Liczył na spadek cen złota, więc pokrzywdzonym mówił o przejściowych problemach z otrzymaniem sztabek od dostawcy." - czytamy

na stronie Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

"Złoty biznesmen" ponadto przyznał, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że taka duża jest zaległość wobec pokrzywdzonych.

Ile mu grozi?

W stosunku do Roberta B. prokuratura przesłała już wniosek do sądu w sprawie jego zatrzymania na 3 miesiące. Za popełnione czyny (liczba oszustw może się jeszcze zwiększyć) grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

_____________________

Ja nie odważyłbym się na przeprowadzenie takiej transakcji. Przesłać innemu allegrowiczowi na konto np. 30 tysięcy złotych i cierpliwie czekać 1,5 miesiąca na dostawę towaru?

Przy okazji warto dodać, że jeden z pokrzywdzonych, który zamówił i zapłacił za siedem sztabek złota (oczywiście ich nie otrzymał) dał się jeszcze później namówić oszustowi na pożyczenie 7 tysięcy złotych "na kilka dni"...


Zobacz również