Alternatywa dla Photoshopa

Nie możesz znaleźć jakiejś funkcji graficznej w PhotoImpakcie XL? Sprawdź jeszcze raz, szansa, że ją przeoczyłeś, jest znacznie większa od prawdopodobieństwa, że nie ma jej w programie.

Nie możesz znaleźć jakiejś funkcji graficznej w PhotoImpakcie XL? Sprawdź jeszcze raz, szansa, że ją przeoczyłeś, jest znacznie większa od prawdopodobieństwa, że nie ma jej w programie.

Kilka miesięcy wcześniej opisywaliśmy PhotoImpact 8 przy okazji przeglądu programów do grafiki 2D. Oznaczenie kolejnej wersji skrótem XL - extra large - zobowiązuje, sugerując wprowadzenie znaczących udoskonaleń. Tymczasem większych zmian jakościowych nie widać. Wydaje się, że Ulead, zmieniając nazewnictwo, raczej miał na myśli produkt jako całość - tu trudno się sprzeczać, możliwości pakietu są rzeczywiście formatu XL.

ExpressFix w akcji. Parę ruchów myszy koryguje większość usterek fotografii.

ExpressFix w akcji. Parę ruchów myszy koryguje większość usterek fotografii.

Ulead PhotoImpact XL w pewnym sensie łączy wodę z ogniem. Z jednej strony, ogromna liczba opcji oraz imponujące możliwości lokują go wśród najbardziej zaawansowanych pakietów 2D. Użytkownik może z początku nawet poczuć się zagubiony w otchłaniach menu czy całkiem imponującego zestawu ikon. Szybko okazuje się, że dotarcie do potrzebnego narzędzia nie jest skomplikowane, a i sama realizacja zadania przebiega w zaskakująco prosty sposób. Patrząc jednak z perspektywy wersji 8, trudno dostrzec nowości. Interfejs ten sam, obsługa ta sama, stare narzędzia w starych miejscach. Przybyło za to kilka nowych, całkiem użytecznych funkcji.

Zacznijmy od ExpressFix. Narzędzie zostało przygotowane z myślą o początkujących grafikach. Kolejnymi kliknięciami zaznaczamy operacje, jakim zamierzamy poddać grafikę (mamy sześć opcji operujących jasnością, kontrastem, kolorem, ostrością; jest nawet "wygładzanie" skóry, skutecznie usuwające nie tylko szumy detektora CCD, ale i co wyraźniejsze pory). Siłę każdej operacji definiujemy, klikając jeden z trzech gotowych zestawów parametrów. Jeśli uzyskane rezultaty satysfakcjonują, pozostaje skorzystać z przycisku OK. ExpressFix z pewnością nie zalicza się do wyrafinowanych narzędzi, lecz pamiętajmy, że ma przede wszystkim ułatwiać i przyspieszać pracę. Jeśli zajdzie konieczność wprowadzenia poważniejszych zmian, mamy przecież pod ręką sporo innych, naprawdę zaawansowanych opcji.

W menu Format znajdziemy kolejną nową funkcję - High Dynamic Range. Dołączenie narzędzi umożliwiających pracę z obrazami o dużej dynamice koloru należy potraktować jako przykład myślenia perspektywicznego. Myli się jednak ten, kto sądzi, że HDRI jest teraz integralną częścią PhotoImpact XL. Program nadal operuje na niskiej dynamice, a wspomniana opcja pozwala jedynie na wczytywanie zdjęć HDRI lub ich komponowanie z kilku fotografii o różnych czasach ekspozycji. Podczas wyczytywania ustalamy ekspozycję obrazu, później cały czar HDRI znika. Szkoda, bo zalety HDRI są najlepiej widoczne właśnie podczas przetwarzania, a nie tylko odczytu bądź zapisu plików.

W ramach przeskoku do oznaczenia XL otrzymujemy kilka dodatkowych filtrów, wśród których najciekawsze to: Sunlight, Diffraction, Moon oraz Multi-Vision. Pierwszy operuje światłem grafiki, pozwalając symulować chłodniejsze lub cieplejsze oświetlenie. Rzecz użyteczna, gdyż z wrażliwością na subtelne oświetlenie popularne cyfrowe aparaty fotograficzne wciąż mają spore problemy. Zakres użyteczności filtru Diffraction jest już znacznie mniejszy. Uzyskane dzięki niemu dyfrakcyjne efekty świetlne - tęczowe rozbłyski - choć wyglądają uroczo, raczej nie przydadzą się często. Doskonałym pomysłem było natomiast dołączenie filtru Moon. Jak wygląda nasz Księżyc na wieczornych lub nocnych fotografiach, wiemy doskonale: zwykle jest to rozmazana biała plama (właśnie tu kłania się niewielka dynamika koloru współczesnych aparatów). Aby ratować klimat ujęcia, korzystamy z filtru Moon, który plamę zastępuje tarczą Księżyca. Wybieramy fazę, siłę poświaty, rozmycie tarczy, następnie wskazujemy położenie środka i... jest - Księżyc jak nowy. Z kolei działanie Multi-Vision nieco odbiega charakterem od wspomnianych filtrów, gdyż polega nie tyle na operowaniu kolorem, co na powielaniu wybranego fragmentu obrazu. Wystarczy wskazać centralny punkt kopiowanego obszaru, zdefiniować jego wielkość oraz siłę i liczbę kopii, aby po chwili zobaczyć mniej lub bardziej dyskretne koncentryczne lub rozmieszczone liniowo "odbicia".

Przeskok do oznaczenia XL miał raczej charakter marketingowy niż wynikał z naturalnej ewolucji pakietu. PhotoImpact XL oferuje to, co już doskonale znaliśmy z wersji 8, plus kilka mniej lub bardziej użytecznych dodatków. Z punktu widzenia wcześniejszego użytkownika pakietu, aktualizacja za blisko 50 dolarów wychodzi zatem więcej niż drogo. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy spojrzymy na nią, przymierzając się do pierwszego zakupu. Kosztujący niecałe 90 dolarów PhotoImpact XL wydaje się wyśmienitym wyborem, zarówno dla początkującego, jak i bardziej wybrednego grafika.

Podsumowanie

Do zalet należy zaliczyć ogromną liczbę funkcji i opcji, predefiniowane ustawienia narzędzi, dostępne przez EasyPalette. Program jest ukierunkowany na obróbkę fotografii. Jest naprawdę bardzo prosty w obsłudze. Wadą natomiast jest brak warst, choć jest to uwaga bardzo subiektywna.

Producent: Ulead

http://www.ulead.com

Cena: 89,55 USD


Zobacz również