Alternatywne firmware = 500 zł w kieszeni. Na złość producentom!

Kupiłeś w sklepie sprzęt elektroniczny: aparat Canona albo Nikona, nagrywarkę DVD Pioneera, router Wi-Fi Linksysa. Wydałeś 100, 200, może 300 złotych. Myślisz, że nowe urządzenie miało świetny stosunek możliwości do ceny? A co powiesz na to, że za darmo możesz zwiększyć jego możliwości do poziomu sprzętu wartego 2000 złotych więcej? Wystarczy zainteresować się alternatywnym firmware. Brzmi to jak pusty slogan reklamowy, ale to prawda: możesz mieć więcej za mniej.

Firmware to oprogramowanie sterujące sprzętem i pozwalające na zmianę jego parametrów, ale dla użytkownika dostępne w bardzo ograniczonym zakresie. Przykładem firmware'u jest choćby BIOS obecny na niemal każdej komputerowej płycie głównej. Da się za jego pomocą zmienić kolejność dysków, z których uruchamiana jest maszyna, ale o instalowaniu w jego wnętrzu aplikacji czy o ręcznym modyfikowaniu mikrokodu CPU nie ma już mowy. Zadaniem BIOS-u (firmware'u) jest bowiem przede wszystkim stworzenie interfejsu między hadrware a startującym później software oraz udostępnienie oprogramowaniu możliwie pełnej informacji o sprzęcie.

Alternatywa lepsza niż podkręcanie

Alternatywne firmware czasem odblokowuje tylko drobną, niezauważalną dla przeciętnego użytkownika funkcję. Dużo częściej jednak jego twórcy (hakerzy w prawdziwym tego słowa znaczeniu) nie zważają na ograniczenia producenta sprzętu i implementują wszystkie obsługiwane przez elektronikę opcje. Instalując alternatywę uzyskujemy dostęp do funkcji, za które musielibyśmy słono zapłacić - 100, 500 a nawet kilka tysięcy złotych więcej!

Alternatywy mogą być groźne!

Mało który producent chwali się, że do jego sprzętu istnieje oprogramowanie sterujące rozwijane przez grupę zapaleńców. Nic dziwnego: kłóci się to z interesem firm, a i użytkownika naraża na dodatkowe problemy.

Alternatywy powodują szereg utrudnień, wśród których wymienić należy m.in. zniknięcie polskiego języka interfejsu (o ile takowy był), brak dobrej instrukcji obsługi pozwalającej na odnalezienie się w gąszczu nowych opcji, niekiedy całkowite unieruchomienie (uszkodzenie) sprzętu połączone z utratą gwarancji.

Dlatego rozwijane przez osoby trzecie firmware należy instalować "z głową" pamiętając, żeby uprzednio dokładnie przestudiować spisy pytań i odpowiedzi (FAQ), przejrzeć forum dyskusyjne w poszukiwaniu ewentualnych problemów, a w razie wszelkich wątpliwości pytać, pytać i jeszcze raz pytać.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia sprzętu spowodowane instalacją alternatywnego firmware'u.

Aparaty fotograficzne

Oglądając rankingi popularności dowolnego sklepu zajmującego się sprzedażą aparatów fotograficznych, łatwo zauważyć, że w dziedzinie urządzeń kompaktowych Canon jest jedną z najczęściej wybieranych marek. Nic zatem dziwnego, że to właśnie tę firmę wybrali hakerzy rozwijający CHDK.

Oprogramowanie pozwala na stosowanie całkiem pokaźnej liczby niedostępnych fabrycznie funkcji. Spośród najważniejszych wymienia się możliwość zapisywania obrazów w trybie surowym (RAW), opcję przeliczanego na żywo histogramu danej sceny, dodatkowy wskaźnik poziomu naładowania baterii, opcjonalny lepszy tryb kompresji wideo, znacznie szerszy zakres czasów ekspozycji (od 1/10 000 do 65 sekund). Oprócz tego deweloperzy CHDK pokusili się o dodanie aplikacji pozwalającej na odczyt plików tekstowych, kalendarza, przeglądarki plików i kilku gier.

W odróżnieniu od większości opisywanych poniżej modyfikacji, CHDK nie jest alternatywnym firmware'm ładowanym zamiast wersji oryginalnej; software ładuje się do pamięci podczas startu aparatu i zmusza go wyłącznie do udostępnienia funkcji, które normalnie byłyby niedostępne - z tego też powodu oprogramowanie nie narusza warunków gwarancji.

Z jakim sprzętem jest kompatybilny CHDK? Lista modeli Canon PowerShot jest dość długa:

-- A450, Fw: 1.00d., A460, Fw: 1.00d.

-- A530, Fw: 1.00a, A540, Fw: 1.00b, A550, Fw: 1.00c, A560, Fw: 1.00a, A570, Fw: 1.00e, 1.01a.

Canon PowerShot A710 to jeden z modeli, do którego można załadować darmowe firmware

Canon PowerShot A710 to jeden z modeli, do którego można załadować darmowe firmware

-- S2, Fw: 1.00e, 1.00f, 1.00g, (1.00i wymaga zastosowania CHDK do wersji 1.00g), S3, Fw: 1.00a, S5, Fw: 1.01a, 1.01b.

-- G7, Fw: 1.00e, 1.00g, 1.00i, 1.00j

-- SD400 (IXUS50), Fw: 1.01a, 1.01b, SD450 (IXUS55), Fw: 1.00b, 1.00c, 1.00d.

-- SD500 (IXUS700), Fw: 1.01a, 1.01b, SD550 (IXUS750), Fw: 1.00f, 1.00g.

-- SD600 (IXUS60), Fw: 1.00a, 1.00d (beta), SD630 (IXUS65), Fw: 1.00a.

-- TX1, Fw: 1.00g, 1.01b.

(listę skróciliśmy na potrzeby publikacji w PCWK Online - kompletną listę i ostrzeżenie dotyczące konkretnych modeli znajdziesz w PC Worldze 11/2008)

Innym urządzeniem, do którego przymierzali się dłubacze-specjaliści był Nikon D70. Niestety, ich prace utknęły w martwym punkcie.


Zobacz również