Amerykańskie lęki

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez AP-GfK, ośmiu na dziesięciu Amerykanów obawia się, że kryzys finansowy dotknie ich osobiście, zabierając im pracę, oszczędności i domy, a skutki obecnej sytuacji będą musiały odpracowywać jeszcze ich wnuki.

Jednocześnie aż 45% dorosłych osób uczestniczących w badaniu sprzeciwia się proponowanej przez rząd pomocy finansowej dla banków. Ok. 38% opowiedziało się za planem wspomożenia rynków finansowych 700 miliardami USD z publicznej kasy, a 16% nie miało na ten temat zdania. Ankiety były przeprowadzane w dniach 27-30 września 2008 r.

Zdaniem 55% respondentów, rząd amerykański powinien uczestniczyć w ratowaniu rynków finansowych, ale w ograniczony sposób, wspomagając finansowo tylko niektóre spośród największych firm. Co czwarty ankietowany uważa, że rząd powinien wykazywać większą aktywność, a 16% chciałoby, aby w ogóle się nie angażował.

Trzech na czterech respondentów stwierdziło, że program pomocy dla rynku finansowego powinien zawierać limity wynagrodzeń kadry zarządzającej. Ok. 40% ankietowanych uważa, że rząd działał w odpowiednim tempie odpowiadając na kryzys finansowy, niewiele większy odsetek uważa, że działał zbyt wolno, a 23% - że zbyt szybko.

Ponad połowa ankietowanych obawia się, że w konsekwencji kryzysu będzie musiała pracować dłużej przed przejściem na emeryturę, ponieważ straci oszczędności, a niemal połowa boi się, że ich domy stracą na wartości w dłuższej perspektywie czasowej. Niemal 33% twierdzi, że kryzys stwarza zagrożenie dla ich miejsca pracy.

Znakomita większość respondentów (80%) boi się, że rosnący dług publiczny będzie obciążeniem dla ich dzieci i wnuków. Dług narodowy USA to obecnie niemal 10 bln USD.


Zobacz również