Amerykańsko-duńska wojna w Minecrafcie i dewastacja ciekawego projektu

Grupa graczy w Minecrafcie postawiła przed sobą bardzo ambitne zadanie. Postanowili oni odtworzyć w świecie gry terytorium Danii w skali jeden do jednego i całkiem nieźle im to wychodzi. Niestety, nie wszyscy podzielają entuzjazm twórców tego projektu.

Minecraft stał się areną walki pomiędzy graczami zaangażowanymi w projekt przeniesienia Danii do świata gry, a innymi graczami pochodzącymi ze Stanów Zjednoczonych. Duńscy gracze poświęcili naprawdę dużo czasu w celu przeniesienia do świata gry prawdziwego terenu swojego kraju, który zajmuje obszar 43 tysięcy kilometrów kwadratowych. Wszystko odbyło się przy wsparciu rządowej agencji Geodatastyrelsen, która pomaga w konwertowaniu cyfrowych map na wirtualne klocki budujące świat Minecrafta.

Niestety, nie wszyscy uważają to najwyraźniej za dobry pomysł. Okazało się, że grupa graczy ze Stanów Zjednoczonych postanowiła… najechać odtworzoną w Minecrafcie Danię. Agresorom udało się obejść ograniczenie dotyczące używania na terenie wirtualnego kraju dynamitu, co miało katastrofalne skutki. Na duńskim terytorium pojawiły się nawet czołgi, a na gruzach centrum Kopenhagi pojawiły się… amerykańskie flagi.

Na szczęście grający w Minecrafta wandale, którzy najechali wirtualną Danię, nie zniszczyli całości terytorium kraju. Skala zniszczeń wcale nie jest tak duża, jak na początku zakładano. Teraz pozostaje mieć już tylko nadzieję, że szybko uda się Duńczykom wypędzić najeźdźców i zabezpieczyć przed podobnymi atakami w przyszłości.

źródło: kotaku.com


Zobacz również