Anachronox

W San Francisko, gdzieś w biurach Eidos'a trwają właśnie prace nad grą Anachronox. Dla tych z was, którzy nic o niej nie słyszeli, powiem tylko na zachętę, że korzysta ona ze zmodyfikowanego engine'u Quake'a II. Zmodyfikowanego tak, aby nadawał się do role-play'a...

W San Francisko, gdzieś w biurach Eidos'a trwają właśnie prace nad grą Anachronox. Dla tych z was, którzy nic o niej nie słyszeli, powiem tylko na zachętę, że korzysta ona ze zmodyfikowanego engine'u Quake'a II. Zmodyfikowanego tak, aby nadawał się do role-play'a...

Private Dick Sylvester Boots jest jednym z mieszkańców Anachronox – zapuszczonego miasteczka założonego przez obcych. I pomimo, że od dawna już ich tam nie ma, technologia nadal działa sprawnie. A jest to technologia, w większości przypadków, zupełnie dla ludzi niezrozumiała. I to właśnie te urządzenia znajdą się w samym centrum wydarzeń, gdy Boots będzie musiał rozwikłać tajemnicę, próbując uratować wszechświat od nieuchronnej zagłady.

Pojęcie RPG, jest coraz mniej jednoznaczne, więc aby wszystko było jasne, Anachronox znajduje się w tej samej grupie gier, co Final Fantasy, ale nie jest to ani MUD ani Baldur's Gate czy EverQuest. Gra korzysta co prawda z silnika Quake'a 2, ale pierwszoosobowy widok zamieniono na trzecioosobowy. W drużynie może być do trzech postaci (chociaż w trakcie całej gry może zdarzyć się, że będzie ich aż siedem), którymi przemierzać będziesz dziwny świat, częściowo znajomy, a częściowo składający się niesamowitych technologii obcych. Możecie zapytać, jak będzie wyglądał interfejs do RPG oparty na enginie z Quake II. Dialogi z ludźmi będą w całości mówione i poparte tekstem w okienku. Okienek można używać dla obu stron rozmowy, ale producent Jake Hughes, ma nadzieję, że gracze będą używać tekstu tylko w razie konieczności. Założeniem autorów jest stworzenie epickiego RPG poprzez wprowadzenie gracza w świat za pomocą grafik, dźwięku i scenariusza.

Podobnie jak w Final Fantasy, walka toczyć się będzie w systemie turowym, jednak w przeciwieństwie do japońskiego RPG'a będzie miała miejsce dokładnie tam gdzie zaczniesz walczyć ze stworami – a nie w specjalnie wyznaczonych do tego celu obszarach. Kiedy potwór zaatakuje, zaczyna odliczać się czas trwania twojej tury – jeśli wybierzesz jakąś opcję w tym czasie, to odbędzie się twój ruch. Może to być leczenie, atakowanie, rzucanie zaklęć, itp., ale będziesz musiał to wszystko wybrać za specjalnego menu, przedstawionego za pomocą ikon otaczających postać. Na uwagę zasługuje fakt, że niektóre stwory atakują szybciej i w rezultacie zmuszają cię do szybszego wyboru jednej z opcji lub straty tury. Na szczęście, jeśli już ją stracisz, następną turę zaczynasz w tym samym miejscu menu, w którym zakończyłeś poprzednią (trochę to pogmatwane:^)

Poza stworzeniem epickiego RPG, programiści z Ion Storm chcą by gracz mógł sam zabawić się w developera i dlatego razem z grą dostarczają wszystkie narzędzia których sami używali do jej tworzenia – naprawdę wszystkie! A więc ludzie mogą wykorzystać ich engine, by samemu stworzyć swoje własne, nowe RPG i w miarę chęci podzielić się nim z całym światem! Bardzo mi się ten pomysł podoba, nawet jeśli nie jestem wystarczająco utalentowany, by samemu stworzyć coś dobrego. A jeśli Anachronox odniesie sukces, to na pewno będzie on duży. Ion Storm zamierza wydać grę pod koniec czwartego kwartału, chociaż nic nie obiecują.


Zobacz również