Android vs iOS vs Windows Phone - starcie tytanów

Smartfony różnych producentów mają odmienne interfejsy, a każdy z trzech najistotniejszych na rynku systemów mobilnych - swoje wady i zalety. Przedstawiamy najważniejsze różnice między Androidem, Apple iOS-em oraz Windows Phone’em. Chcemy w ten sposób ułatwić czytelnikom wybór nowej komórki.

Specyfikacja techniczna urządzeń mobilnych ma dziś mniejsze znaczenie niż kiedyś: ich siłą jest oprogramowanie. Jeżeli chodzi o możliwości mobilnych systemów, to od lat standardem jest obsługa poczty elektronicznej, przeglądarka internetowa, kalendarz, kontakty czy notatki. Mogą one być stale synchronizowane z chmurą, czyli zdalnym serwerem. Dzięki temu użytkownik ma zawsze dostęp do swoich najnowszych danych, niezależnie czy korzysta z komórki, laptopa czy komputera stacjonarnego. Systemy mobilne to również surfowanie po internecie, gry, oglądanie filmów w jakości HD i czytanie e-booków.

Lumia 800 to flagowy model Nokii z systemem Windows Phone

Lumia 800 to flagowy model Nokii z systemem Windows Phone

Nie wszyscy w czasie zakupu nowego komputera zwracają uwagę na zainstalowany w nim system operacyjny (w przeważającej większości wypadków jest to Windows). Przy zakupie telefonu to właśnie platforma, pod której kontrolą będzie działał, jest kluczowa, bo - nie licząc kilku modeli podatnych na skomplikowane modyfikacje - w komórce nie sposób zmienić oprogramowania.

Najpopularniejszym systemem mobilnym, zarówno w Polsce, jak i na świecie, jest Android. Powstał jako niezależny projekt, po czym został kupiony przez Google’a. Jest dostępny na licencji open source, więc każda firma może go użyć w swoich produktach, a Google pobiera opłaty wyłącznie za licencje na swoje aplikacje, np. Gmail i Mapy. W Polsce stosowany jest najczęściej w smartfonach firm Samsung, HTC, LG, Motorola i Sony. Coraz popularniejsze są marki rodem z Chin, takie jak Huawei i ZTE, ale ich smartfony nadal jakością odbiegają od urządzeń pozostałych czołowych producentów.

System a personalizacja

Android ze względu na swój otwarty charakter jest bardzo podatny na modyfikacje. Zmiany, w postaci funkcjonalnych i wizualnych nakładek na system, wprowadza w nim większość producentów. W ten sposób np. autorska wersja HTC o nazwie Sense UI diametralnie różni się do TouchWiza Samsunga. Własne modyfikacje mogą wprowadzić również operatorzy komórkowi, dodając tzw. branding. Często wiąże się to z np. wyświetlaniem logo operatora podczas uruchamiania urządzenia lub na tapecie. Czystą wersją Androida przygotowaną przez Google’a może pochwalić się zaledwie kilka urządzeń ze specjalnej linii Nexus, które powstają w ścisłej współpracy twórcy Androida z wybranymi producentami.

Android od wersji 3.0 posiada interfejs tabletowy

Android od wersji 3.0 posiada interfejs tabletowy

Inaczej wygląda to w wypadku iOS-a i Windows Phone’a. Nie ma w nich zaawansowanych opcji personalizacji wyglądu. Apple jest jedynym producentem telefonów z iOS-em, a system mobilny Microsoftu pozostaje taki sam w urządzeniach różnych producentów. Mogą oni jedynie dodać swoje aplikacje i jeden kolor interfejsu. W Androidzie można zmieniać tematy kolorystyczne, rodzaj czcionki, a także wgrywać nawet zupełnie inne klawiatury, ekrany główne lub aplikacje do telefonu i kontaktów. Tylko w tym systemie można zmienić domyślną przeglądarkę internetową czy program do obsługi poczty. W iPhonie i smartfonach z systemem Microsoftu użytkownik może zmienić wyłącznie tapetę lub kolor tła pulpitu. Dlatego pod względem możliwości personalizacji zdecydowanie wygrywa system Google’a.

iOS wygląda i działa dziś nieco podobnie do Androida. Na pulpitach głównych umieszczane są skróty do aplikacji, a na górze ekranu znajduje się pasek powiadomień. System Apple’a pozwala na dużo mniejszą personalizację niż Android, ale to nadal kilka ekranów z ikonami, tylko płynniej i szybciej działających. Zupełnie inaczej prezentuje się natomiast Windows Phone. Zamiast skrótów i ikon, do ekranu głównego przewijanego w pionie przypinane są kwadratowe i prostokątne kafelki, które wyświetlają najważniejsze informacje z każdej aplikacji. W najnowszej, ósmej, wersji aplikacje mogą wyświetlać także treści na ekranie blokady.

Android może więcej, ale jest mniej bezpieczny

Za istotną cechę Androida uważane są interaktywne widżety. Wyświetlają najistotniejsze informacje z aplikacji bez potrzeby ich uruchamiania i umieszczane są między ikonami na pulpicie. W teorii brzmi to świetnie, ale w rzeczywistości jest niewiele ładnych i użytecznych widżetów. Trudno na pulpicie umieścić obok ikon coś więcej niż prognozę pogody, kalendarz, kalkulator lub odtwarzacz muzyki. Wyświetlanie istotnych informacji na głównym ekranie lepiej rozwiązał Microsoft za pomocą swoich kafelków, zwłaszcza w zaprezentowanym pod koniec października Windows Phonie 8. Najsłabiej wypada iOS, który potrafi wyświetlać tylko numerki obok ikon.

Jedna z najładniejszych nakładek na system HTC, czyli Sense UI

Jedna z najładniejszych nakładek na system HTC, czyli Sense UI

Bardzo istotny jest natomiast rozbudowany pasek powiadomień, na który wszystkie aplikacje przesyłają informacje o nowych zdarzeniach. Znaleźć się tam mogą powiadomienia o nowych SMS-ach, mailach, przypomnienia z kalendarza, komentarze z serwisów społecznościowych itp. W najnowszej wersji Androida zostały one dodatkowo rozbudowane i można wchodzić w interakcję z aplikacją z poziomu powiadomienia, np. od razu odpowiedzieć na wiadomość. Podobny mechanizm, o nieco mniejszych możliwościach, zwany Centrum Powiadomień, trafił do systemu iOS. Użytkownicy Windows powiadomień o nowych zdarzeniach muszą szukać na kafelkach.

Pod pewnym względem Android naprawdę błyszczy wśród konkurencji. Chodzi o menu udostępniania, które umożliwia interakcję między aplikacjami. Dzięki temu z poziomu galerii można wysłać zdjęcie do dowolnej aplikacji i nie musi ona być obsługiwana przez sam system. Artykuły można dodać wprost z przeglądarki lub czytnika RSS do aplikacji pozwalającej na "czytanie później", takiej jak Pocket, a treść e-maili zapisać bezpośrednio w internetowym notatniku. Konkurencyjne platformy mają w tym zakresie mniejsze możliwości.

Sklepy z aplikacjami

Każdy mobilny system operacyjny ma własny sklep z aplikacjami, zawierający tysiące bezpłatnych i płatnych pozycji. W wypadku Androida można instalować oprogramowanie z innych źródeł niż oficjalne repozytorium, Google Play. Odbywa się to za pomocą plików w formacie APK, będących odpowiednikiem pliku instalacyjnego EXE z systemu Windows. W iOS-ie i Windows Phonie nie jest to możliwe bez łamania zabezpieczeń. Taki zabieg może jednak skutkować uszkodzeniem telefonu oraz utratą gwarancji.

AppStor to sklep z Aplikacjami na iOS

AppStor to sklep z Aplikacjami na iOS

Aplikacji należy szukać w oficjalnych sklepach, a do skorzystania z nich wymagane jest założenie odpowiedniego konta. Aby instalować pozycje ze sklepu Google Play, należy założyć konto Google, przy czym ma je już każdy, kto korzysta z jakiejkolwiek usługi firmy, np. z Gmaila. Dostęp do AppStore’a w systemie iOS wymaga posiadania identyfikatora AppleID, który można założyć wprost z urządzenia lub programu iTunes. Do tego samego konta podpięta jest chmura iCloud. Chcąc pobierać programy z Windows Marketplace’a trzeba dysponować kontem LiveID, które umożliwia dostęp do usług online Microsoftu. Można powiązać je także z kontem użytkownika w systemie Windows 8 do komputerów stacjonarnych.

Liczba aplikacji wymienionych sklepów idzie już w setki tysięcy. Pod względem ilości i jakości oprogramowania do smartfonów króluje iOS, któremu depcze po piętach Android - różnice zacierają się jednak z dnia na dzień. W wypadku Windows Phone jest nieco gorzej, bo to najmłodszy system na rynku, ale Microsoft bardzo się stara zainteresować nim twórców aplikacji. W tabletach pod względem ilości i jakości bezsprzecznie rządzi iOS.

Czym jest fragmentacja?

O fragmentacji mówi sie wtedy, gdy w użyciu są urządzenia z wieloma wersjami tego samego systemu. Użytkownicy nie chcą albo nie mogą zaktualizować swoich smartfonów i tabletów do wersji najnowszej. W wypadku Androida to głównie efekt opóźnionego udostępniania uaktualnień przez producenta, a potem przez operatorów - muszą oni dostosować system, wgrywając własne nakładki lub dodatki, a wszystkie zmiany musi zaakceptować Google. Biorąc pod uwagę liczbę produkowanych modeli, jest to zadanie karkołomne i z tego powodu blisko połowa użytkowników Androida korzysta z przestarzałej o dwie generacje wersji 2.x (najnowsza to 4.2). Niektóre urządzenia, zwłaszcza tańsze, nigdy nie otrzymują aktualizacji.

TouchWiz to nakładka Samsunga na system Android

TouchWiz to nakładka Samsunga na system Android

Trudno przewidzieć, jak ta kwestia będzie wyglądać w wypadku Windows Phone’a 8. Niestety, telefony które trafiły na rynek z mobilnym Windows w wersji 7.5, nie otrzymają aktualizacji do najnowszej edycji. Microsoft przygotował dla użytkowników tych smartfonów specjalną aktualizację Windows 7.8. Wprowadza ona kilka nowości, np. odświeżony kafelkowy interfejs, ale nie będzie dzielić jądra systemu z tabletowym Windows RT i komputerową ósemką. Dla użytkowników starszych smartfonów będą też niedostępne najnowsze wersje aplikacji.

Apple jest tu wzorem do naśladowania. Produkty tej firmy otrzymują aktualizacje iOS-a przez długie lata po premierze. Najnowszy iOS 6, zaprezentowany wraz z iPhonem 5, udostępniono również posiadaczom trzyletnich modeli 3GS. Jedyne urządzenie, które Apple przestał obsługiwać szybciej niż pozostałe i którego nie wyposażył w najnowsze oprogramowanie, to pierwszy tablet iPad.

Złośliwe oprogramowanie

Spośród omawianych systemów najgorzej zabezpieczony jest Android. Aplikacje pochodzące z niepewnych źródeł, ale i dostępne w oficjalnym sklepie, mogą mieć luki w kodzie, a nawet stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla danych użytkownika. Programy dopuszczone do Google Playa nie są weryfikowane przez pracowników Google’a, a jedynie przez zbiór algorytmów. Przed pobraniem należy się upewnić, że nikt nie podszywa się pod uznanego programistę, i uważnie czytać, jakich zezwoleń potrzebuje aplikacja. Nie warto też wierzyć bezgranicznie w mobilne oprogramowanie antywirusowe, którego jakość i działanie są mocno dyskusyjne. Najłatwiej złapać wirusa, ściągając tapety lub wątpliwej jakości gry mało znanych twórców.

Tak wygląda ekran główny iPhone'a

Tak wygląda ekran główny iPhone'a

Apple iOS i Windows Phone też nie są w pełni odporne na cyberprzestępcze ataki, chociaż ryzyko w ich wypadku jest znacznie mniejsze. Nie można zainstalować złośliwego oprogramowania spoza oficjalnego sklepu, nawet przez przypadek. Ponadto aplikacje przed dopuszczeniem do sklepów są gruntownie sprawdzane. Bardzo rzadko się zdarza, aby weryfikację przeszła aplikacja, która zawiera złośliwy kod. Jednak wadą tego rozwiązania jest konieczność dłuższego oczekiwania na aktualizacje niż w wypadku Androida.


Zobacz również