Angry Birds nie przekazuje Waszych danych do NSA i GCHQ

Firma Rovio Entertainment wydała oświadczenie, w którym zapewnia, że nie współpracowała z żadnymi agencjami wywiadowczymi. Jest to odpowiedź na rewelacje Edwarda Snowdena dotyczące zbierania przez NSA danych użytkowników popularnych aplikacji mobilnych.

Na początku grudnia poprzedniego roku Edward Snowden poinformował, że Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) umieszczała swoich agentów w światach gier World of Warcraft i Second Life. Na podstawie przesłanych przez niego kolejnych dokumentów The Guardian opublikował właśnie kolejne interesujące informacje na temat działalności NSA oraz jej brytyjskiego odpowiednika - Centrali Łączności Rządowej (GCHQ). Wynika z nich, że zbierały one informacje o osobach korzystających z popularnych "nieszczelnych" mobilnych aplikacji takich jak np. gra Angry Birds, po którą codziennie sięga 200 milionów graczy.

Co na to agencje wywiadowcze?

"Komunikacja ludzi, którzy nie są ważni dla wywiadu nie jest celem zainteresowania NSA. Zbieramy tylko te dane, do których zbierania upoważnia nas prawo" - powiedział przedstawiciel NSA.

Z kolei rzecznik GCHQ podkreślił, że wszelkie działania jego agencji były "proporcjonalne" i "zgodne z brytyjskim prawem".

Rovio zaprzecza

Jak się okazało, na powyższe rewelacje zareagowała też szybko firma Rovio Entertainment wydając oświadczenie, w którym czytamy m.in.:

"Zaufanie naszych fanów jest dla nas najważniejsze i kwestie prywatności traktujemy bardzo poważnie. Nie współpracujemy, nie działamy w zmowie i nie udostępniamy danych żadnym agencjom wywiadowczym na całym świecie"

Wniosek: agencje zbierały dane użytkowników Angry Birds i wcale nie prosiły o "błogosławieństwo" firmy Rovio.


Zobacz również