Aparaty cyfrowe na każdą kieszeń

W sprzedaży jest kilkaset modeli cyfrowych aparatów kompaktowych. Różnią się nie tylko ceną i jakością, ale także przeznaczeniem. Właściwe określenie potrzeb pozwoli ci precyzyjnie wybrać odpowiedni model. Opisujemy poszczególne aparaty cyfrowe, ich cechy charakterystyczne i podpowiadamy, na co trzeba zwracać szczególną uwagę przy zakupie.

Nie istnieje zasada, w myśl której kompaktowe aparaty cyfrowe z danego przedziału cenowego powinny mieć określone cechy budowy czy parametry techniczne. Wśród drogich cyfrówek znajdziemy małe modele kieszonkowe - na przykład wysokiej klasy Panasonica DMC-LX5 czy Canona S90, a wśród tanich aparaty z dużym zoomem optycznym. W każdej kategorii cenowej można znaleźć coś dla siebie.

Rodzaje kompaktów

Aparaty kompaktowe można podzielić na kilka głównych rodzajów. Najpowszechniejszą grupą są proste kieszonkowe modele lub ich szczególna odmiana - aparaty typu slim.

Mniej liczną, ale chętnie kupowaną grupą (szczególnie w naszym kraju) są aparaty z dużym zoomem optycznym. Na rynek zaczęły powracać kompaktowe aparaty cyfrowe dla wymagających fotoamatorów lub profesjonalistów, którzy nie zawsze mogą lub chcą korzystać z dużych i ciężkich lustrzanek.

Wśród oferowanych modeli znajdzie się także kilkanaście aparatów odpornych na zgniecenie czy zabrudzenie, przystosowanych do wykonywania zdjęć pod wodą bez specjalnej poliwęglanowej obudowy.

Od dwóch lat na rynku są szczególne aparaty cyfrowe - tzw. hybrydy, przez niektórych nazywane też bezlusterkowcami. Są to konstrukcje na bazie kompaktowego, czyli niewielkiego i lekkiego korpusu, pozbawione lustra, mające za to wymienny obiektyw (jak w lustrzance).

Kieszonkowe aparaty cyfrowe

Deformacje geometryczne – beczkowata i poduszkowata – na zdjęciach wykonywanych głównie aparatami typu superzoom. Pierwsza pojawia się, gdy fotografujesz z najkrótszą ogniskową, druga – gdy zastosujesz najdłuższą.

Deformacje geometryczne – beczkowata i poduszkowata – na zdjęciach wykonywanych głównie aparatami typu superzoom. Pierwsza pojawia się, gdy fotografujesz z najkrótszą ogniskową, druga – gdy zastosujesz najdłuższą.

Ten rodzaj cyfrówek występuje we wszystkich kategoriach cenowych. Najtańsze są modele, które wykorzystują baterie AA ("paluszki"). Okazuje się, że rodzaj zasilania dość istotnie wpływa na cenę aparatu. Nic dziwnego - stosując baterie AA (powszechne i tanie, ale ciężkie i mniej wydajne od akumulatorów litowo-jonowych) producent nie musi dodawać drogiego akumulatora i ładowarki.

Nieco droższe są smukłe, łatwo mieszczące się w kieszeni modele typu slim. Ich "rasowi" przedstawiciele mają obudowy, których grubość często nie przekracza 20 mm (rekordziści, np. Sony T90, są odchudzeni do 15 mm!). Aparaty cyfrowe typu slim dzielą się na dwie podgrupy: aparaty z wewnętrznym obiektywem, umieszczonym poprzecznie względem domniemanej osi optycznej, oraz optyką z składaną teleskopowo.

Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Wewnętrzny obiektyw lepiej sprawdzi się w aparatach przystosowanych do zanurzania w wodzie lub odpornych na mocne wstrząsy (np. wytrzymują upadek z wysokości 2 metrów). Całkowite schowanie obiektywu w aparacie nie tylko odchudza korpus, ale też dobrze zabezpiecza soczewki przed uszkodzeniem mechanicznym i zabrudzeniem. Tyle zalet.

Wadą wewnętrznych obiektywów są ich słabsze właściwości optyczne - mniejsza rozdzielczość, światło (największy otwór przysłony), wady optyczne: błędy w odwzorowaniu geometrycznym czy spora podatność na generowanie aberracji chromatycznej.

Należy zwrócić uwagę, że poprzeczne umieszczenie obiektywu w korpusie powoduje konieczność przekierowania osi optycznej o 90 stopni, by aparat nie fotografował bokiem. Stosuje się w tym celu pryzmat, który ma negatywny wpływ na właściwości rejestrowanego obrazu (jako kolejny element optyczny wprowadza zniekształcenia i zabiera światło). Jednym z pierwszych (a prawdopodobnie pierwszym) modelem tego typu była wprowadzona w 2002 roku Minolta X.

Aparaty cyfrowe typu slim coraz częściej są wyposażane w tradycyjne rozwiązanie optyczne, czyli teleskopowo składany obiektyw. Konstruktorzy osiągnęli bardzo dobre rezultaty w projektowaniu obiektywów pozwalających na dużą kompresję, czyli odchudzenie obiektywu przez zsunięcie soczewek w czasie, gdy aparat jest wyłączony. Na przykład model Casio Exilim EX-350 o grubości obudowy wynoszącej 20 mm dysponuje teleskopowym obiektywem z zoomem 4x.

Szczyty możliwości osiągnęli jednak konstruktorzy Nikona, którzy opracowali dziesięciokrotny zoom, który można skompresować tak, by mieścił się w obudowie o grubości 27 mm (Coolpix S8000). To rozwiązanie jednak polegało nie tylko na ściśnięciu soczewek złożonego obiektywu. To by nie wystarczyło. Zastosowano więc mechanizm, który na czas dezaktywacji obiektywu część soczewek unosi do góry, co pozwala na odchudzenie konstrukcji.


Zobacz również