Apple chce zastrzec słowo "STARTUP". To gruba przesada...

Kilka tygodni temu firma Apple złożyła w Australii wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego "MULTI-TOUCH". Jak się właśnie okazało, postanowiła pójść za ciosem: w kolejnym wniosku upomina się o słowo "STARTUP". Co będzie następne?

Firma Apple, jak czytamy na stronie TMWatch, złożyła w Australii wniosek, na mocy którego chciałaby zastrzec prawnie słowo 'STARTUP":Nowy znak towarowy miałby się odnosić do:

- sklepów detalicznych sprzedających m.in. komputery, oprogramowanie, akcesoria i smartfony oraz do prezentacji związanych z nimi produktami

- konserwacji, montażu i naprawy ujętych w poprzednim punkcie urządzeń oraz usług doradczych w tym zakresie

- usług edukacyjnych związanych z oprogramowaniem i wymienionymi urządzeniami: prowadzenie zajęć, warsztatów i konferencji

- projektowania i rozwoju sprzętu komputerowego i oprogramowania; usług wsparcia technicznego w tym zakresie; usług odzyskiwania danych

To gruba przesada

Słowo startup dotyczy najczęściej nowych malutkich firm związanych z nowymi technologiami. Jeżeli więc Apple udałoby się je zastrzec oznaczałoby to, że część australijskich firm nie mogłaby się nim posługiwać. No cóż, wydaje mi się, że to gruba przesada...

A wy co sądzicie na ten temat?


Zobacz również