Apple chyba od dawna wiedziało o luce w iCloud, która pozwoliła na "wyciek" zdjęć celebrytek

Czarne chmury zbierają się nad Apple. Pojawiły się bowiem doniesienia, że amerykańska firma od dawna wiedziała o luce w iCloud, która pozwoliła zdobyć hakerom pornograficzne zdjęcia celebrytek.

Firma Apple oskarżana jest przez celebrytki o słabe zabezpieczenia w usłudze iCloud, które pozwoliły hakerom na włamanie się na ich konta i zdobycie pornograficznych materiałów. Smaczku dodaje tutaj fakt, że wykorzystali oni do tego prymitywny atak typu "brute force".

Niestety dla firmy Apple kilka dni temu pojawiły się kolejne informacje, które mogą bardzo negatywnie wpłynąć na jej wizerunek oraz stać się poważnym argumentem w rękach celebrytów chcących domagać się zadośćuczynienia przed sądem. Ich autorem jest ekspert od zabezpieczeń Ibrahim Balic, który udostępnił w Sieci e-maile poświadczające, że już w marcu informował Apple o luce. Pisał w nich m.in., że bez trudu mógł włamać się na każde konto przy użyciu ataku "brute force".

Apple zalicza wpadkę za wpadką

Warto zauważyć, że ostatnie miesiące, bardzo delikatnie mówiąc, nie należą do najlepszych w historii Apple. Poza skandalem z "wyciekiem" zdjęć celebrytów amerykańska firma zaliczyła bowiem wpadkę z nieudaną aktualizacją iOS 8.0.1, natomiast jej najnowsze smartfony stały się obiektem drwin ze strony konkurencji.

____________

Cóż, zapewne teraz pojawią się komentarze w stylu "za czasów Jobsa byłoby to niemożliwe";).


Zobacz również