Apple i HTC pozwane przez Kodaka. To walka o przetrwanie

Kodak pozwał Apple i HTC za rzekome naruszenie kilku należących do niego patentów. Chce zakazać sprzedaży wybranych urządzeń oraz domaga się odszkodowania.

Według Kodaka Apple złamało cztery należące do niego patenty, natomiast HTC - pięć. Wszystkie one dotyczą zdjęć cyfrowych, w szczególności ich przesyłu i podglądu.

Kodak twierdzi, że produktami, które korzystają ze skradzionych pomysłów są iPad 2, iPod Touch, kilka modeli iPhone'a i wiele smartfonów HTC. Wysłał już skargę do Amerykańskiej Komisji ds. Handlu Międzynarodowego (ITC), w której domaga się zakazu sprzedaży wspomnianych urządzeń oraz potężnego odszkodowania.

Sprawa ma znaleźć rozstrzygnięcie przed sądem w Rochester, czyli położonym w stanie Nowy Jork mieście, w którym znajduje się centrala Eastman Kodak.

To walka o przetrwanie

Kodak to mająca piękną historię firma, która wprowadziła wiele przełomowych rozwiązań na rynku fotograficznym takich jak np. film fotograficzny w rolkach 35 mm, pierwszy aparat fotograficzny dla amatorów, czy aparat cyfrowy. Niestety obecnie firma walczy o przetrwanie. Wartość jej akcji wynosi bowiem zaledwie kilkadziesiąt centów, czyli kilkadziesiąt razy mniej niż w latach 90-tych.

Aby ratować się przed bankructwem Kodak planuje sprzedać swoje patenty, których wartość wyceniana jest na 3 miliardy dolarów. Złożony właśnie pozew to kolejna próba zdobycia funduszy, które mogłyby pomóc firmie przetrwać, lub, co niewykluczone, wydłużyć jedynie agonię...

Co na to Apple i HTC?

Apple nie odpowiada na prośby o komentarz, natomiast rzecznik firmy HTC przyznał jedynie, że przed wydaniem komentarza jego firma musi dokładniej zapoznać się z pozwem.

________

Jeżeli patenty zostały faktycznie naruszone, wyrok powinien być tylko jeden. Biorąc pod uwagę ostatnie niekiedy żenujące ataki patentowe, ze szczególną satysfakcją odnotowałbym fakt wypłacenia przez firmę Apple (oczywiście również HTC) wielomilionowego odszkodowania Kodakowi oraz podpisanie przez nią (uczyniło tak już kilkadziesiąt firm) stosownej umowy licencyjnej. Kto jest za utarciem nosa Apple?


Zobacz również