Apple iPady kurzą się w magazynie. Tak się "inwestuje" publiczne pieniądze w bemowskim ratuszu!

O tym, że publiczne pieniądze wydawane są przez wielu urzędników lekką ręką, wiemy wszyscy. Kolejny przykład takiego zachowania płynie z Warszawy.

W serwisie TVN24.pl opublikowany został artykuł pt. "Praca dla przyjaciółki, drogie zakupy, "liczne uchybienia". Znamy wyniki kontroli po aferze bemowskiej" omawiający szczegółowo raport z kontroli w bemowskim urzędzie. Jedna część szczególnie mnie zainteresowała. Dotyczy zakupów sprzętu elektronicznego i wynika z niej, że w latach 2012 – 2013 urzędnicy bemowskiego ratusza kupili:

- 220 telefonów komórkowych (co to w ogóle za liczba!?). 196 z nich kupiono w promocji płacąc po groszu, natomiast za pozostałe 24, wśród których były również iPhone'y, zapłacono 60 tysięcy złotych (średnio po 2500 zł za sztukę)

- 129 komputerów stacjonarnych za ok. 300 tysięcy złotych

- 51 laptopów (w tym. Apple MacBooki Pro) za 132 tysiące złotych

- 25 tabletów (w tym Apple iPady) za 32 tysiące złotych

- 13 drukarek za prawie 50 tysięcy złotych

Szokująca jest przede wszystkim liczba telefonów komórkowych. Co jednak najważniejsze, z wspomnianego raportu dowiadujemy się, że:

- 24 dodatkowe telefony za gotówkę zostały zakupione w czasie, gdy część z telefonów za grosz kurzyła się w magazynach

- w magazynie wciąż zalega połowa zakupionych tabletów i komputerów stacjonarnych

Na koniec jeszcze jedna szokująca (z może nie?) informacja: wspomniana niegospodarność z zakupami sprzętu elektronicznego to jedynie jedna z nieprawidłowości udowodnionych urzędnikom, za które raczej nikogo nie spotkała zasłużona kara:

"Był rozmowy dyscyplinujące, upomnienia lub nagana. Dwie osoby ze stanowiska naczelnika przesunięto do stanowiska szeregowego pracownika." - powiedział w rozmowie z dziennikarzem TVN Mariusz Gruza, rzecznik prasowy Bemowa.


Zobacz również