Apple iPhone 5C to wielka "marketingowa ściema"?

Dlaczego Apple wprowadziło do oferty iPhone'a 5C? Aby zdobyć klientów dysponujących mniej zasobnym portfelem. Cena ustalona na minimalnym poziomie 549 USD to chyba jednak kpina...

Przyglądając się rynkowi smartfonów już dawno można było założyć, że Apple zechce wprowadzić do swojej oferty "budżetowy" model iPhone'a. Z czasem zaczęły się pojawiać spekulacje na temat iPhone'a 5C, które, jak wiemy, okazały się prawdziwe. 10 września poznaliśmy więc urządzenie, które, biorąc pod uwagę coraz bardziej słabnącą pozycję Apple na chińskim rynku, skierowane miało być przede wszystkim do tamtejszych konsumentów.

Czy jednak Apple ma duże szanse na odniesienie sukcesu? Można mieć wątpliwości. Kluczowe jest tutaj bowiem słowo "budżetowy"...

Czym tak właściwie jest iPhone 5C?

To w zasadzie iPhone 5, którego podzespoły upakowano w kolorowej plastikowej (a nie aluminiowej) obudowie, zaś cenę obniżono o 100 USD. Nie ma to jednak znaczenia, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że gdyby nie pojawił się iPhone 5C, iPhone 5 pozostając w ofercie Apple (jak wiemy, został z niej wycofany) sprzedawany byłby w znacznie niższej cenie.

iPhone 5C nie jest żadną "budżetową" konstrukcją. Czy Apple sądzi, że dla dysponującego chudziutkim portfelem konsumenta, którego nie było stać na wydanie 649 USD (cena iPhone'a 5), niższa o 100 USD cena wiele zmienia? Sądzę, że nie, a nawet jeżeli w niektórych przypadkach zmienia, nic by się nie stało, gdyby Apple w ogóle nie wprowadziło na rynek iPhone'a 5C, gdyż wówczas można byłoby przecież kupić przecenionego, lecz nie plastikowego iPhone'a 5.

Po co więc powstał iPhone 5C? Aby narobić marketingowego szumu. Za jego zakupem, w zamian za oferowanego w tej samej cenie iPhone'a 5, w zasadzie nic bowiem nie przemawia. Zresztą podobnego zdania jest giełda: akcje Apple spadły w środę o 4,4%.

_________________

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?


Zobacz również