Apple iPhone 5s i iPhone 5c z iOS7 mają jailbreak. Tylko czy jest on bezpieczny?

Urządzenia z systemem iOS7, czyli telefony iPhone 5s i iPhone 5c oraz tablety iPad Air i iPad Mini z ekranem Retina od Apple, doczekały się w końcu jailbreak Evasi0n. Warto jednak przed złamaniem zabezpieczeń zastanowić się, czy wykonanie tej procedury jest warte ryzyka, jakie ona za sobą niesie.

O jailbreaku, czyli złamaniu zabezpieczeń najnowszej wersji mobilnego systemu operacyjnego od Apple iOS7 pisaliśmy na łamach PC World dziś rano. Takie modyfikacje oprogramowania należy zawsze czynić na własną odpowiedzialność, bo mogą skutkować uszkodzeniem sprzętu lub utratą gwarancji, ale tym razem przed wykonaniem jailbreaka należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz.

Sam jailbreak powinien w teorii pozwolić na zdjęcie zabezpieczeń, co pozwala na modyfikację systemu i instalowanie dodatkowych, niezatwierdzonych przez Apple aplikacji spoza sklepu App Store. Tak wyglądało to zresztą do tej pory. Okazuje się jednak, że jailbreak iOS7 sam w sobie wprowadza do systemu elementy, których wcześniej nie było. Jeśli oprogramowanie służące do jailbreaku wykryje systemowy język chiński, to zainstaluje na urządzeniu alternatywny chiński sklep z aplikacjami (także pirackimi) Taig.

Wywołało to w internecie niemałą burzę i zaczęły padać pytania: co jeszcze zostało doinstalowane do systemu? Wiele osób obawia się, że ekipa odpowiedzialna za jailbreak wprowadziła jakiś backdoor, który może posłużyć do wykradzenia prywatnych danych. Pewności co do tego, czy taki jailbreak będzie bezpieczny mieć nie będziemy, a jak na razie temat się rozwija.

Ekipa odpowiedzialna za jailbreak Evasi0n przyznała się, że twórcy sklepu Taig dofinansowali grupę w zamian za preinstalowanie w trakcie wykonywania jailbreaku aplikacji sklepu Taig w urządzeniach Apple z chińskim językiem. Możliwe, że to jedyna ingerencja w system Apple, ale i tak uczulamy, że jailbreak urządzeń Apple należy wykonywać na własną odpowiedzialność.


Zobacz również