Apple pozwane za e-booki. Dzięki zmowie cenowej płaciliśmy więcej!

Amerykański Departament Sprawiedliwości złożył przeciwko firmie Apple i pięciu wydawcom pozew zarzucając im zmowę cenową skutkującą zawyżaniem cen elektronicznych książek. Spisek ten spowodować miał, że konsumenci "zapłacili za e-booki dziesiątki milionów dolarów więcej".

Pozew został skierowany przeciwko Apple oraz pięciu największym wydawcom: HarperCollins, MacMillon, Simon & Schuster, Pearson Plc i Hachette Book Group.

O co chodzi?

Już w marcu Departament Sprawiedliwości USA ostrzegał wspomniane firmy, że może wejść przeciwko nim na drogę sądową. Chodziło o stosowany przez nie model sprzedaży e-booków, który skutkował sztucznym zawyżeniem ich cen.

Zazwyczaj sprzedaż książek odbywa się w ten sposób, że wydawcy ustalają na dany tytuł jakąś cenę hurtową (przeważnie jest to połowa ceny sugerowanej), natomiast sprzedawcy konkurują ze sobą nakładając większą lub mniejsza marżę. Rozwiązanie to korzystne jest dla konsumenta, który może wybrać sklep z najtańszą ofertą.

Apple dogadało się jednak z największymi wydawcami w sprawie zmiany tego modelu na taki, w którym to wydawcy ustalali minimalną cenę, natomiast sprzedawca (czyli Apple za pośrednictwem sklepu iBookstore) inkasował 30% prowizji. Co jednak najważniejsze, producent iPada ustalił również z nimi, że nie zaoferują oni taniej swoich książek konkurencji.

Mówiąc o konkurencji mowa tutaj oczywiście przede wszystkim o Amazonie, który dzięki swojej polityce cenowej potrafił oferować e-książki w bardzo atrakcyjnych cenach (poniżej 10 USD) niewiele na nich zarabiając. Dzięki porozumieniu pomiędzy Apple i wydawcami popularny sklep musiał jednak przystać na ich nowy, mniej korzystny dla konsumenta model sprzedaży.

O wszystkim opowie sam Steve Jobs

W biografii Steve'a Jobsa napisanej przez Waltera Isaacsona możemy przeczytać, że polityka cenowa Amazona była dla wydawców solą w oku jej nienawidzili. Z tego powodu postanowili przystać na model agencyjny zaproponowany przez Apple.

"Powiedzieliśmy wydawcom "przejdziemy na model agencyjny, w którym to wy ustalacie ceny, a my dostaniemy nasze 30%. Tak, klient zapłaci trochę więcej, ale osiągniecie to co chcecie". Chcemy również gwarancji, że jeżeli ktokolwiek będzie sprzedawał e-booki taniej, także możemy sprzedawać je po niższych cenach" - powiedział Jobs.

Przyznał on ponadto, że "wydawcy udali się następnie do Amazona i powiedzieli: albo przejdziecie na współpracę na zasadzie umowy agencyjnej, albo nie będziemy dostarczali wam e-booków".

Trzech wydawców wymiękło

Trzej wydawcy, HarperCollins, Hachette i Simon & Schuster, postanowili pójść na ugodę z Departamentem Sprawiedliwości USA. Niestety żadne jej szczegóły nie są znane.

Apple i pozostali dwaj wydawcy nie udzielili do tej pory żadnego komentarza w sprawie.

Europa nie gorsza

Warto dodać, że Komisja Europejska również wszczęła oficjalne śledztwo dotyczące niedozwolonych praktyk cenowych Apple i wydawców, które miały na celu zawyżanie cen e-booków.

___________________

Jak widać, jak zawsze chodzi o pieniądze. Szkoda tylko, że znowu wyciągane one są z naszych kieszeni...


Zobacz również