Assange odwołuje się do Sądu Najwyższego

Szef WikiLeaks Julian Assange złożył odwołanie do brytyjskiego Sądu Najwyższego. Jest to jego ostatnia szansa, w przeciwnym razie nastąpi jego ekstradycja do Szwecji. Australijczyk jest tam oskarżony o przestępstwa seksualne, jakich miał się dopuścić w zeszłym roku na terenie Sztokholmu.

Na początku listopada sąd drugiej instancji (High Court) w Londynie zezwolił na ekstradycję twórcy WikiLeaks. Już wówczas prawnicy Assange'a zapowiadali odwołanie. Brytyjski Sąd Najwyższy (Supreme Court) wyda swoją decyzję 5 grudnia. Nie jest to jednak takie proste, bowiem anglosaskie prawo zakłada specjalną zgodę na apelację.

Na początku przyszłego miesiąca zapadnie więc decyzja, czy sprawa Assange'a może toczyć się przed Sądem Najwyższym. Jeżeli decyzja będzie odmowna - Australijczyk zostanie deportowany do Szwecji. Jeżeli z kolei sąd przychyli się do wniosku prawników założyciela WikiLeaks, będzie nas czekał kolejny proces - tym razem przed najwyższą izbą sądowniczą w Wielkiej Brytanii.

Julian Assange jest oskarżony o molestowanie oraz gwałt. Zarzuty te postawiła mu szwedzka prokuratura. Szef portalu publikującego tajne depesze nie przyznaje się do winy. Assange twierdzi, że zarzuty są sfabrykowane przez służby specjalne i mają na celu zdyskredytowanie jego osoby w oczach opinii publicznej.

Solidaryzujący się z Assangem obawiają się, że Szwecja może wydać założyciela WikiLeaks Stanom Zjednoczonym. Portal naraził się USA, kiedy opublikował ok. 250 tys. depesz amerykańskich dyplomatów do Departamentu Stanu. Pokazywały one tajniki amerykańskiej dyplomacji.

Assange konsekwentnie zaprzecza stawianym mu zarzutom. Czy będzie mu dane przekonać do swoich racji sędziów brytyjskiego Sądu Najwyższego?


Zobacz również