Atlas ryzyka biznesowego

Rosja dołączyła do dziesiątki krajów najbardziej ryzykownych dla prowadzenia biznesu. Znalazła się tam w towarzystwie Pakistanu, Somalii, Konga i Iraku - wynika z raportu firmy Maplecroft.

Raport “Political Risk Atlas 2011" został przygotowany w oparciu o analizę 141 wskaźników ryzyka w 196 krajach. Pokazuje tradycyjne lub dynamiczne obszary ryzyka politycznego, takie jak: konflikt, terroryzm, przepisy prawne, środowisko prawne i biznesowe. Termin "dynamiczne" jest używany przez Maplecroft do opisania ryzyk, które mogą szybko się zmieniać w rezultacie akcji rządu, lokalnych władz lub grup politycznych.

Raport koncentruje się także na nowych obszarach ryzyka i strukturalnym ryzyku politycznym, takim jak bezpieczeństwo zasobów, przestrzeganie praw człowieka, zmiana klimatu, stan infrastruktury, edukacja i ubóstwo.

Dynamiczne ryzyko polityczne oznacza bezpośrednie zagrożenie dla biznesu - w raporcie wymieniono 11 krajów jako “ekstremalnie ryzykowne". Najbardziej rzuca się w oczy przeskok Rosji aż o pięć miejsc - z 15 pozycji do pierwszej niechlubnej dziesiątki (po raz pierwszy), Pakistan zaś przesunął się o dwa miejsca - na 9. pozycję.

Do grona najniebezpieczniejszych dla biznesu krajów należą: Somalia (1), Kongo (2), Sudan (3), Myanmar (4), Afganistan (5), Irak (6), Zimbabwe (7), Korea Północna (8), Pakistan (9), Rosja (10) oraz Republika Środkowej Afryki.

Wzrost ryzyka w Rosji odzwierciedla wzmożoną aktywność separatystów w Północnym Kaukazie oraz zamachy w całym kraju. Rosją w 2010 r. wstrząsnęło kilka ataków terrorystycznych m.in. w moskiewskim metrze - zginęło wtedy 40 osób. Te wydarzenia sprawiły, że Rosja zyskała profil kraju o wysokim ryzyku w indeksach mierzących zagrożenie terroryzmem, konfliktem oraz przemoc polityczną. Do tego dochodzi ocena środowiska biznesowego, corporate governance oraz korupcji - to powoduje, że Rosja weszła do grona krajów ekstremalnie ryzykownych dla biznesu.

Wyzwania dla firm działających w Rosji to także radzenie sobie z systemem prawnym i przepisami, oraz zależnością sądów od rządu (czego przykładem może być proces Michaiła Chodorkowskiego).

Zagraniczne inwestycje bezpośrdenie w najważniejszych gospodarkach wschodzących mają wzrosnąć w tym roku o 17% - wynika z danych Banku Światowego. Państwa BRIC (Brazylia, Rosja, Indie i Chiny) odpowiadają za połowę tego wzrostu, jednak inwestorzy muszą się zmierzyć z poważnym ryzykiem, takim jak brak przepisów prawnych, wysoki stopień skorumpowania, konflikty wewnątrzpaństwowe.

Zdaniem prezes Maplecroftu, prof. Alyson Warhurst, nie można przecenić strukturalnego ryzyka politycznego. "Poziom edukacji determinuje kwalifikacje i umiejętności populacji, z której korporacja rekrutuje pracowników. Bezpieczeństwo zasobów krajów może określać czy firma odniesie sukces w pozyskiwaniu surowców. Wszystkie te czynniki mają głęboki wpływ na stabilność i zyskowność biznesu w długiej perspektywie czasowej. Mogą być tak samo istotne jak zagrożenie terroryzmem czy zamachem stanu. Strukturalne ryzyko polityczne jest także ważnym wskaźnikiem dynamicznego ryzyka politycznego i należy je monitorować" - stwierdziła.

Na przykład Chiny znalazły się w kategorii "ekstremalnego ryzyka" w niektórych obszarach: praw cywilnych i politycznych, niezawisłości sądów, demokratycznego zarządzania, prawa pracy, łamania praw człowieka przez służby państwowe.


Zobacz również