Aurox poległ?

Dwa miesiące temu z wielką fetą witany był Aurox 12.0. Dziś, zdaje się, dystrybucja poległa nie wzniecając nawet wielkich tumanów kurzu.

Aurox przeżywał wzloty i upadki. Wersję startową Auroksa (oznaczoną numerem 8.0) Polacy powitali bardzo ciepło.

Pierwsi deweloperzy dystrybucji, Robert Główczyński i Jarosław Górny, zrobili z Red Hat Linuksa prawdziwie zlokalizowany system operacyjny: nie było problemów z polskimi znakami diakrytycznymi w GNOME, większość aplikacji komunikowała się z użytkownikiem używając mowy ojczystej.

Z czasem było bardzo różnie, raczej gorzej niż lepiej: największym problemem systemu był brak powtarzalności i konsekwencji. Coś działało w edycji 9.1, a nie chciało się uruchomić w 9.2. To nie koniec - Auroksowi z pewnością zaszkodziło dużo lepsze SUSE, a z czasem wdzierające się na rynek Ubuntu czy nawet - również rozwijany przez Polaków - KateOS.

No i stało się?

W piątek na oficjalnym blogu dystrybucji pojawił się wpis "polegliśmy - już nikt z Aurox Core Team nie pracuje". Podobna notka jest na głównej stronie systemu: "PROJEKT AUROX ZOSTAŁ ZAWIESZONY".

Informacje zostały podane w sposób mało elegancki - pojawiły się nawet podejrzenia, iż jest to tylko oszpecenie witryny, którego dopuścili się cyberprzestępcy.

Ostatecznie jednak uzyskaliśmy potwierdzenie, iż chwilowo projekt nie jest rozwijany, gdyż aktualnie Aurox Core Team liczy 0 deweloperów.

Aktualizacja: 28 listopada 2006 16:48

Pojawiło się kolejne półoficjalne doniesienie o chwilowym zawieszeniu projektu. Pierwsze uzyskaliśmy na początku miesiąca od jednej z osób zatrudnionych w firmie Software Wydawnictwo, drugie to rozesłany w minionym tygodniu newsletter.

Jednocześnie witryna dystrybucji nie została zmodyfikowana, a wzmiankowany w treści blog chwilowo wyłączono.

Na razie dalsze losy projektu nie są znane, nieoficjalne doniesienia mówią tylko, iż "rozmowy się toczą"....


Zobacz również