BSA gromi polskich piratów

19 mln zł - tyle warte było nielegalne oprogramowanie, zarekwirowane w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2005 r. przez polską policję. Policjanci w asyście przedstawicieli antypirackiej organizacji BSA przeprowadzili szereg kontroli w firmach. Dodatkowo, w Bełchatowie policjanci sprawdzili 130 komputerów należących do osób prywatnych (byli to klienci jednego z miejscowych sklepów, nielegalnie dystrybuującego oprogramowanie).

Podczas przeszukań w 54 firmach i 11 sklepach, przeprowadzonych w województwach dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, mazowieckim, pomorskim, świętokrzyskim oraz warmińsko-mazurskim zabezpieczono 1478 nielegalnych płyt, 73 jednostki centralne i 22 twarde dyski.

Kontrole komputerów należących do 130 mieszkańców Bełchatowa były konsekwencją ustalenia, że jeden z lokalnych sklepów sprzedawał komputery z preinstalowanymi nielegalnymi kopiami oprogramowania. W tej sprawie siedmiu osobom postawiono zarzut paserstwa (grozi im do dwóch lat więzienia), zaś sprzedawcy - zarzut związany z handlowaniem pirackim oprogramowaniem (za to grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności).

W podsumowującym pierwszy kwartał 2005 r. raporcie BSA wspomniana jest również sprawa pracowni architektonicznych, które często nielegalnie korzystają z drogiego profesjonalnego oprogramowania - np. Autocad firmy Autodesk. "O skali problemu świadczą ostatnie kwietniowe przeszukania policji w warszawskiej pracowni architektoniczno-projektowej, gdzie zabezpieczono 5 różnych wersji programu Autocad, wartych w sumie ponad 100 tysięcy złotych. Wartość wszystkich zabezpieczonych programów w tej firmie wyniosła natomiast ponad 200 000 złotych" - powiedział Bartłomiej Witucki, rzecznik BSA w Polsce.


Zobacz również