Badania potwierdzają - granie obniża zainteresowanie książkami

Według amerykańskich naukowców, nastoletni gracze poświęcają ponad 30% mniej czasu na czytanie i odrabianie prac domowych niż rówieśnicy. Brzmi strasznie? Niekoniecznie. Badania obaliły bowiem kilka innych, krzywdzących dla graczy, mitów. Szczegóły poniżej.

Z badań wynika, że granie nie wpływa w znaczący sposób na ilość czasu poświęcanego rodzinie i znajomym. Nie powoduje też u dzieci obniżenia aktywności sportowej czy chęci oddawania się innym formom zabawy. Problem w tym, że utracone na rzecz wirtualnych zmagań godziny, dzieci "odbijają" sobie kosztem czytania i spraw związanych ze szkołą.

Sprawdzono także ile czasu, średnio, dzieci poświęcają na granie. Wśród uczestniczących w badaniu osób w wieku 10-19 lat, 36% zadeklarowało się jako gracze. Wyniki wykazały, że chłopcy średnio grają 58 minut w ciągu tygodnia oraz godzinę i 37 minut w weekendy. Dla dziewczyn, wartości te wynoszą odpowiednio 44 minuty oraz godzinę i cztery minuty.

Rezultaty badań nie wpisują się w powszechną modę na piętnowanie grania. Nie sprawdziły się na przykład tezy o izolowaniu się graczy od otoczenia.

Co ciekawe, choć u graczy wykazano spadek czasu poświęcanego szkole, nie odbijało się to w znaczący sposób na ocenach. Naukowcy chcą teraz sprawdzić teorię, że gracze są po prostu bardziej efektywni w wykonywaniu swoich zadań domowych.

Badania przeprowadzono na Uniwersytecie w Michigan i Texasie. Była to próba znalezienia odpowiedzi na coraz częstsze głosy naukowców o negatywnym wpływie grania. Wcześniejsze prace badawcze tego typu wykazywały, iż gracze narażeni są m.in. na problemy z koncentracją oraz zaburzenia procesu socjalizacji. Powszechnie wygłaszane są także opinie o groźbie uzależnienia od gier.


Zobacz również