Ballmer zaatakowany nabiałem

Steve Ballmer, szef Microsoftu, został obrzucony jajkami podczas swojego wystąpienia na Uniwersytecie Corvinusa w Budapeszcie. Nabiałowy zamachowiec (miotacz działał samotnie) zmusił Ballmera do szukania schronienia za mównicą - taktyka ta okazała się skuteczna, bo szef koncernu z Redmond uniknął trafienia.

"Zamachowiec", którego nazwiska nie ujawniono, był jednym z uczestników wykładu Ballmera - w pewnym momencie wstał ze swojego miejsca, zaczął coś krzyczeć (niestety, głównie po węgiersku) i rzucać w prelegenta jajkami. Steve Ballmer zwinnie ukrył się za mównicą, a delikwenta z sali wyprowadziła ochrona. Z relacji świadków wynika, że młodzieniec zarzucał Microsoftowi korumpowanie urzędników w celu wprowadzania swoich produktów do instytucji edukacyjnych (na jego koszulce wypisane było wyraźne hasło "Microsoft = Korupcja").

Steve Ballmer starał się zachować twarz - po "ataku" uśmiechnął się i stwierdził, że nastąpiło, niespodziewane - acz przyjazne - zakłócenie prelekcji, które sprawiło, iż stracił wątek... Później kontynuował wystąpienie.

Warto wspomnieć, że Ballmer nie jest pierwszym szefem Microsoftu, który został zaatakowany w podobny sposób - w 1998 r. w Brukseli Bill Gates został celnie trafiony w twarz tortem przez pewnego studenta (atak można obejrzeć tutaj).


Zobacz również