Ballmer: żadnych kompromisów!

"W konkurencji między pecetami a Makami, pod względem liczby sprzedanych towarów przewyższamy Apple w stosunku 30 do 1. Nie ma jednak wątpliwości, że Apple się powodzi. Dlaczego?" - pisze Steve Ballmer w notce, wysłanej pocztą elektroniczną do pracowników Microsoftu.

Zdaniem szefa koncernu dzieje się tak dlatego, ponieważ Apple jest dobre w dostarczaniu rozwiązań, które chociaż "jednostronne i ograniczające", są mimo wszystko kompletne. W tym samym czasie dbałość Microsoftu o to, aby zaoferować użytkownikom możliwość wyboru, doprowadza zdaniem Ballmera do konieczności kompromisów i pogarszania wrażeń z użytkowania rozwiązań firmy z Redmond. Ballmer obiecuje, że koncern zmieni sposób współpracy z wytwórcami sprzętu komputerowego. "Dziś zmieniamy metody współpracy z producentami sprzętu, aby móc zapewnić możliwość oferowania kompletnych rozwiązań absolutnie bez żadnych kompromisów."

Nie wiadomo do końca, co notka Ballmera może oznaczać i jak ją interpretować. Dotychczas rola Microsoftu w podejmowaniu decyzj o tym, które podzespoły mają zostać umieszczane w komputerach oraz jak pecety są wyceniane, była znikoma. Być może Microsoft odważniej wkroczy w rynek komputerów ultraprzenośnych (netbooków), zdobywających coraz większą popularność (urządzenia takie stały się w tym roku wyjątkowo modne).

W e-mailu, niejako podsumowującym mijający rok finansowy, Ballmer poruszył też sprawy, którymi Microsoft będzie zajmował się przez kolejne miesiące. Szef firmy odniósł się m.in. do konkurencji z Google, zapowiadając dalszą walkę rynkową - zarówno w biznesie "gdzie MS prowadzi", jak i w wyszukiwaniu "gdzie wlecze się z tyłu". Ballmer obiecuje nowe podejście do wyszukiwania internetowego, wykraczające poza dostarczenie użytkownikowi "białej strony z 10 niebieskimi linkami" (wyraźna aluzja do Google). Przyznaje, że bitwa będzie długa, ale Microsoft będzie ją toczył z uporem i nieustępliwością.

Zobacz: notka S. Ballmera w Seattle Post-Intelligencer


Zobacz również