Basowa arystokracja

W poprzednim numerze zaprezentowaliśmy subwoofery w cenach do 1500 zł. Urządzenia te zaspokoją wymagania wielu użytkowników. Istnieją jednak rzesze słuchaczy, oczekujących rozwiązań bezkompromisowych, które spełnią ich marzenie o obcowaniu z basem idealnym. Dlatego tym razem, na zasadzie kontrastu, testujemy 4 subwoofery najwyższej klasy, mieszczące się w "poważnym" przedziale cenowym 4000-5000 zł.

W poprzednim numerze zaprezentowaliśmy subwoofery w cenach do 1500 zł. Urządzenia te zaspokoją wymagania wielu użytkowników. Istnieją jednak rzesze słuchaczy, oczekujących rozwiązań bezkompromisowych, które spełnią ich marzenie o obcowaniu z basem idealnym. Dlatego tym razem, na zasadzie kontrastu, testujemy 4 subwoofery najwyższej klasy, mieszczące się w "poważnym" przedziale cenowym 4000-5000 zł.

Po urządzeniach za taką cenę możemy się spodziewać nieprzeciętnych walorów akustycznych, najwyższej jakości wykonania, mocnych wzmacniaczy, a także - jak się okazało - nietypowych rozwiązań konstrukcyjnych. Tak się szczęśliwie złożyło, że każda z testowanych kolumn to produkt nietuzinkowy, dążący do znakomitej prezentacji najniższych częstotliwości. Osiągnięcie tego celu jest jednak w każdym przypadku odmienne, bo przecież związane ze specyficznymi poglądami poszczególnych producentów i opracowywanymi przez lata firmowymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Wśród testowanych kolumn niskotonowych znajdziemy więc miniaturowego brytyjskiego REL-a z potężnym głośnikiem typu long throw; Elaca - przypominającego kolumnę wolno stojącą, z podwójnymi przetwornikami aluminiowymi; flagowy model Jamo z piankową membraną bierną oraz rarytas w postaci subwoofera Monitor Audio wyposażonego w dwa "złote" głośniki ze sztywnymi metalowymi membranami. Sądzę, że nawet miłośnicy kina domowego, którzy nie mogą sobie pozwolić na wydatek wiążący się z zakupem tak kosztowych konstrukcji, z przyjemnością poczytają o arystokracji subniskotonowej i dowiedzą się, czy tak wysokie ceny rzeczywiście znajdują odzwierciedlenie w walorach akustycznych oferowanych przez testowane urządzenia.

Monitor Audio ASW 210

Opisywany subwoofer jest najdroższym modelem niezbyt licznej, bo składającej się zaledwie z trzech modeli, serii kolumn niskotonowych brytyjskiej firmy Monitor Audio. Od znajdującego się stopień niżej modelu ASW 110 różni się przede wszystkim wyposażeniem - zawiera dwa, a nie jeden przetwornik niskotonowy. Ma większą obudowę i mocniejszy wzmacniacz (200 zamiast 150 W). Obudowa ma pokaźne rozmiary i została w całości oklejona czarną folią o fakturze imitującej słoje drewna. O wyjątkowości tego subwoofera świadczy zastosowanie w nim zaawansowanych konstrukcyjnie przetworników wyposażonych w metalowe membrany. Kolejną ciekawostką jest złoty kolor membran. Głośniki mają przekątną 25 cm, a także potężne układy magnetyczne o średnicy 14 cm. Niekonwencjonalne jest również umiejscowienie przetworników - pierwszy z nich zainstalowano tradycyjnie na przedniej ściance obudowy, drugi jednak znalazł się już na dolnej ściance, tak że promieniuje w stronę podłoża. Oczywiście, taka konstrukcja wymagała wyposażenia kolumny w nieco wyższe nóżki, tworzące dogodne warunki do przepływu przepompowywanego przez głośnik powietrza. ASW 210 jest konstrukcją typu bass--refleks z otworami dwóch plastikowych tuneli, mających swoje ujście na przedniej ściance. To wygodne rozwiązanie sprawia, że słuchacze mogą przysunąć kolumnę dość blisko ściany i nie wpłynie to niekorzystnie na jakość dźwięku. Wewnętrzne ścianki obudowy zostały wyłożone gąbką, a tunele bass-refleksu wyścielono filcem. Tunele są zaokrąglone, więc zjawisko turbulencji powietrza nie powinno występować. Na tylnej ściance znajdziemy komplet dobrej jakości wejść i wyjść wysokopoziomowych, które akceptują wszystkie popularne wtyki z bananowymi na czele. Ze złącz niskopoziomowych zainstalowano jedynie wejścia (RCA). Zrezygnowano za to z wyjść tego typu. Obok ulokowano dwupozycyjny przełącznik, pozwalający na zmianę charakterystyki najniższych częstotliwości. Słuchacz ma do wyboru tryb audio lub wideo. Szkoda że producent nie wyposażył kolumny w płynną regulację charakteru najniższych częstotliwości. Rozwiązanie takie w testowanym subwooferze Elaca okazało się złotym środkiem, który pozwolił pogodzić ortodoksyjnych audiofilów z fanami basowego łomotu rodem z filmów akcji. Ostatnimi elementami tylnego panelu są trzy pokrętła, służące do regulacji fazy (płynnie), częstotliwości odcięcia (zakres 40 -180 Hz) oraz wzmocnienia.


Zobacz również