Battle Royale

Dawno nie było filmu tak brawurowo atakującego wszystkie zmysły widza. Tak szokującego i tak doskonale wyważonego w swoim filozoficznym przesłaniu.

Dawno nie było filmu tak brawurowo atakującego wszystkie zmysły widza. Tak szokującego i tak doskonale wyważonego w swoim filozoficznym przesłaniu.

Japoński reżyser, Kinji Fukasaku zrobił sobie na swoje siedemdziesiąte urodziny niezwykły prezent: stworzył wybitne dzieło. "Battle Royale" to film o porażającej sile: makabryczna historia czterdziestu 15-letnich uczniów, uprowadzonych przez swego nauczyciela na bezludną wyspę i tutaj - na mocy prawa ustanowionego przez rząd przerażony postępującą wśród młodzieży anarchią - zmuszonych do wzięcia udziału w śmiertelnym reality show. Zasady gry, będącej odwetem tracących kontrolę nad ładem publicznym dorosłych na niepodporządkowujących się im dzieciach, są proste: uczniowie uprowadzonej pod pozorem szkolnej wycieczki klasy mają się w ciągu trzech dni... pozabijać. Przeżyć może tylko jeden. Każdy otrzyma precyzyjnie przygotowany ekwipunek, a w nim trochę wody, jedzenia, kompas, mapy pozwalające poruszać się po wyspie oraz jakąś broń. Każdy inną. Ktoś dostanie więc karabin maszynowy, a ktoś inny - pokrywkę od garnka. To pierwszy, ale nie ostatni dowód, że aby przeżyć w tej grze, trzeba mieć szczęście.

Skąd wziął się ten wyrafinowanie okrutny obraz, który tak zachwycił Quentina Tarantino, że postanowił złożyć hołd reżyserowi Kinji Fukasaku, dedykując mu swój film "Kill Bill", a krytyków sprowokował do porównań z "Mechaniczną pomarańczą" Stanleya Kubricka? Rzecz dzieje się w Japonii, w nieokreślonej, ale z pewnością bliskiej przyszłości. Jest początek nowego tysiąclecia: gospodarka kuleje, wzrasta liczba bezrobotnych, społeczeństwo pogrąża się w konfliktach, młodzież bojkotuje szkoły. Dorośli popełniają samobójstwa z rozpaczy, a ich dzieci... na oślep szukają sposobu, by w tym chaotycznym świecie się odnaleźć. Nie szanują dorosłych, bo nie mają za co. Gardzą nauczycielami, bo przecież oni nawet sami sobie nie potrafią zapewnić szczęścia. Rzecz w tym, że reżyser zobaczył w tej futurystycznej fantazji odbicie wspomnień ze swojej młodości. Gdy sam miał 15 lat, kończyła się II wojna światowa. Klęska Japonii stawała się oczywista. Cała jego klasa pracowała w fabryce broni. Kazano im wierzyć w celowość wojny i oczekiwane zwycięstwo, ale gołym okiem było widać, że dorośli nie mają racji. W czasie jednego z amerykańskich ataków na fabrykę zginęła większość kolegów z klasy. Sam Fukasaku przeżył tylko dlatego, że ukrył się pod ciałami zmarłych. Nigdy nie zapomniał tego wrażenia.

Dlatego jego wskazówki dla młodych japońskich aktorów, którzy zagrali w "Battle Royale", były zaskakująco precyzyjne. Próby w studiu trwały prawie pół roku, aż wszystkie ruchy i gesty doprowadzono do perfekcji. Dzięki temu film uderza w nas z siłą młota pneumatycznego: wbija w fotel na prawie dwie godziny, zapierając dech, paraliżując myśli, wywołując raz po raz pełne niedowierzania kręcenie głową. Nie - na to się nie odważy, tak daleko się nie posunie, to niemożliwe... Ale dla Fukasaku nic nie jest niemożliwe. Posunie się tak daleko jak nikt dotąd, pokazując nam zwyrodniałe, rozpaczliwe reality show, tak okrutne, że nawet nie transmitowane przez telewizję. Zwycięzca ma wyeliminować konkurentów, zabijając ich. Tak i tylko tak! Dlaczego? Prowadzący tę grę nauczyciel (grany znakomicie przez Takeshi Kitano) wyjaśnia z bezwstydnym okrucieństwem: bo życie jest grą i musicie walczyć o przetrwanie! Mróz po krzyżu. A potem finał - niby wymarzony, a jednak nieszczęśliwy. Niepozwalający postawić kropki i zakończyć myślenia o tej historii. W istocie rzeczy... o niej nie da się zapomnieć!

Tomasz Raczek

Krytyk filmowy i wydawca. Prowadzony przez niego Instytut Wydawniczy Latarnik wydaje książki poświęcone filmowi i mediom. Autor książek "Pies na telewizję", "Karuzela z madonnami" i "Karuzela z herosami". Z Zygmuntem Kałużyńskim stworzyli duet znany z telewizji, publikacji prasowych (Wprost) i książek: "Poławiacze pereł", "Perłowa ruletka" oraz pięciotomowego leksykonu filmowegona XXI wiek "Perły kina". Dyrektor ds. repertuaru filmowego Kina Domowego - Magazynu DVD.

Informacje

Battle Royale (Batoru rowaiaru) © 2000 Toei Co. Ltd.

Gatunek thriller

Czas 113 minut

Reżyseria Kinji Fukasaku Scenariusz Kenta Fukasaku na podstawie opowiadania Koushuna Takami

Zdjęcia Katsumi Yanagishima

Muzyka Masamichi Amano

Obsada Takeshi Kitano, Chiaki Kuriyama, Tatsuya Fujiwara, Aki Maeda, Taro Yamamoto, Masanobu Ando, Kou Shibasaki i inni

Kraj i rok produkcji Japonia, 2000

Wydanie DVD

Dźwięk DTS japoński, DD 5.1 japoński, DD 5.1 polski lektor

Napisy polskie

Obraz kolorowy

Format 1,78:1 panoramiczny, anamorficzny

Płyta jednostronna, dwuwarstwowa


Zobacz również