Bez kabla - rozwiązania mobilne

Czas spędzony w firmie za biurkiem to czas stracony - ten sposób myślenia zyskuje ostatnio coraz większą popularność. I chociaż dotyczy głównie handlowców, okazuje się, że dziś już prawie każdy swoją pracę może wykonywać w dowolnym miejscu świata.

Czas spędzony w firmie za biurkiem to czas stracony - ten sposób myślenia zyskuje ostatnio coraz większą popularność. I chociaż dotyczy głównie handlowców, okazuje się, że dziś już prawie każdy swoją pracę może wykonywać w dowolnym miejscu świata.

Idealnym przykładem może być tu model lansowany przez producentów aparatów cyfrowych. W swoich produktach wprowadzili oni funkcję jednoczesnego zapisu wykonanej fotografii w pliku JPEG i TIFF, aby fotoreporter po wykonaniu fotografii mógł od razu wysłać ją przez telefon komórkowy do redakcji, a wieczorem, gdy kolumny są już zamykane, dostarczył oryginalny, nieskompresowany plik. Podobnie graficy czy montażyści wideo dostali już komplet narzędzi, które w pełni pozwalają im oderwać się od biurka. Kamerzysta wraz z dziennikarzem telewizyjnym może zmontować przygotowany materiał jeszcze w drodze do studia. Reporter radiowy może szybko przygotować relację dźwiękową, a grafik - zaprezentować wykonaną na zlecenie pracę bezpośrednio w siedzibie klienta i jeszcze nanieść stosowne poprawki. Do niedawna brzmiałoby to jak powieść science fiction, dziś jest już normą.

Miniaturyzacja sprzętu pozwoliła producentom stworzyć przenośne komputery o mocy obliczeniowej bardzo silnych "nabiurkowych" stacji roboczych.

W notebookach nie dziwią już procesory taktowane zegarem o częstotliwości liczonej w gigahercach, z setkami megabajtów pamięci operacyjnej, ogromnym twardym dyskiem, mocną kartą graficzną i dużym ekranem (często panoramicznym).

Ciekawym rozwiązaniem są palmtopy i handheldy, czyli tzw. PDA. W swoim zamyśle miały służyć jako zminiaturyzowany komputer biurowy, ale mieszczący się w kieszeni spodni. Dzięki coraz większej funkcjonalności i możliwościom komunikacyjnym mogą być one wykorzystane do dystrybucji zdjęć cyfrowych właśnie przez wspomnianych wcześniej fotoreporterów.

Sieciowo i bezprzewodowo

Sprzymierzeńcem osób, które nie cierpią nosić w torbie plątaniny kabli, są fale radiowe. Dzięki nim coraz więcej rodzajów urządzeń może być w pełni wykorzystana bez konieczności fizycznego podłączenia do innego urządzenia.

Jedną z najstarszych form łącza bezprzewodowego był port podczerwieni IrDA. Mimo że dość wolny (128 kb/s), z powodzeniem służyć może do transmisji danych między komputerem lub PDA a modemem w telefonie komórkowym.

Ma natomiast jedną zasadniczą wadę - do pracy oba urządzenia muszą się "widzieć".

Naturalnym następcą łącza podczerwonego miała być technologia Bluetooth. "Błękitny kieł" działa na zasadzie fal radiowych i do współpracy urządzeń nie potrzebuje już umieszczania ich naprzeciwko siebie.

W standardzie tym powstaje coraz więcej urządzeń, które nie muszą generować transferu danych. Gdy mamy notebooka lub PDA z Bluetooth, to idealnie sprawdzi się on w parze z telefonem komórkowym, działającym w tym standardzie. Wówczas nie musimy nawet wyjmować telefonu z kieszeni, aby wejść do Internetu czy wysłać interesujące nas materiały.

Jeszcze do niedawna sens stosowania telefonów komórkowych w takich rozwiązaniach był ograniczony.

Wbudowane w nie modemy osiągały prędkość zaledwie 9,6 kb/s, czyli kilkakrotnie wolniejszą niż tradycyjne modemy w komputerach stacjonarnych. Dopiero wprowadzenie do telefonów modemów GPRS zmieniło wszystko.

Teraz bez problemu można odbierać i wysyłać dane z prędkością rzędu kilkudziesięciu kb/s.

Ostatnio popularnym tematem są bezprzewodowe sieci WiFi, dzięki ich zastosowaniu coraz więcej firm tworzy punkty bezprzewodowego dostępu do Internetu. Standard ten cały czas jest rozwijany - jeszcze niedawno umożliwiał połączenie z prędkością tylko 11 Mb/s (standard 802.11b), dziś istnieją już karty i punkty dostępowe, działające z prędkością 54 Mb/s (standard 802.11g).

To prędkość zupełnie już wystarczająca, aby wykorzystywać ją w większości biur, bez konieczności instalacji tradycyjnej sieci kablowej. Jest to rozwiązanie bezpieczne, administratorzy bez problemu mogą tak je skonfigurować, aby dostęp do bezprzewodowej sieci miały tylko określone komputery lub urządzenia z określonym egzemplarzem karty sieciowej (karta identyfikowana jest po swoim unikalnym kodzie).

Licznie powstają punkty bezprzewodowego dostępu do Internetu. W wielu miejscach jest on publiczny i bezpłatny, powstają więc mapki, gdzie w ten sposób, korzystając z notebooka, można połączyć się z Internetem. Firmy i instytucje bezpłatnie udostępniają Internet głównie jako narzędzie marketingowe, mające za zadanie przyciągnięcie i zdobycie lojalności klientów. Powstają też plany komercyjnego świadczenia tej usługi. Aktywne działania prowadzą w tym zakresie operatorzy telefonii komórkowej, którzy planują uruchomienie komercyjnych i płatnych punktów dostępu do Internetu w swoich biurach obsługi abonenta i głównych salonach sprzedaży. Pośredniczą oni też w innych instalacjach komercyjnych, np. w hotelach, centrach handlowych czy na lotniskach. Według zamierzeń, ceny tych usług mają być dość przystępne, nieznacznie przewyższające te w kafejkach internetowych. Formą zapłaty mogłaby być zdrapka z kodem czy np. wysłanie SMS-a.

Wiele mówi się ostatnio o przyszłości bezprzewodowego Internetu. Raczej trudno spodziewać się pokrycia całego kraju punktami bezprzewodowego dostępu do Internetu. Te jeszcze przez długi czas spotykane będą głównie w miejscach koncentracji ludności, na lotniskach, w hotelach, restauracjach, sklepach czy szkołach.

W najbliższym czasie nieograniczony terytorialnie dostęp do Internetu będą gwarantowały tylko telefony komórkowe. Zastosowanie ich nie jest popularne, głównie ze względu na dość wysokie ceny tej usługi. Dlatego producenci myślą, w jaki sposób ją spopularyzować.

Pojawiły się już pierwsze oferty miesięcznego zryczałtowanego abonamentu za usługi internetowe (abonament ten oferuje Idea przy zakupie przenośnego sprzętu komputerowego HP).

Ale konkurencja nie śpi i też myśli już nad podobnymi rozwiązaniami.


Zobacz również