Bezpłatne albumy fotograficzne

Eksplozja zainteresowania fotografią cyfrową spowodowała, że aplikacje do przetwarzania i organizacji zdjęć stały się w tej dekadzie jedną z najintensywniej rozwijanych kategorii oprogramowania. Choć z natury rzeczy komercyjne programy tej klasy oferują więcej możliwości niż bezpłatne, te ostatnie zaspokoją zapewne potrzeby większości "cyfromaniaków". W serwisach z oprogramowaniem można znaleźć przynajmniej kilkanaście bezpłatnych programów do przeglądania zdjęć, aczkolwiek po przyjrzeniu się ich możliwościom zdecydowaliśmy się na wybór siedmiu takich, które naszym zdaniem najlepiej zaspokoją potrzeby amatorów fotografii. Kierowaliśmy się zarówno wygodą obsługi, jak i techniczną sprawnością programów, chociaż nie zawsze obie te cechy idą ze sobą w parze.

W serwisach z oprogramowaniem można znaleźć przynajmniej kilkanaście bezpłatnych programów do przeglądania zdjęć, aczkolwiek po przyjrzeniu się ich możliwościom zdecydowaliśmy się na wybór siedmiu takich, które naszym zdaniem najlepiej zaspokoją potrzeby amatorów fotografii. Kierowaliśmy się zarówno wygodą obsługi, jak i techniczną sprawnością programów, chociaż nie zawsze obie te cechy idą ze sobą w parze.

Najogólniej ujmując, programy do przeglądania zdjęć można podzielić na dwie kategorie - programy tworzące albumy z fotografii pobranych z dysku (np. Adobe PhotoshopAlbum SE) oraz programy do przeglądania zdjęć w hierarchii katalogów (np. FastStone Image Viewer). Niektóre z nich łączą obie te sprawności, co jest wygodnym rozwiązaniem.

Do tańca i do różańca?

Mocno różnią się w poszczególnych aplikacjach narzędzia do kategoryzacji i etykietowania fotografii oraz ich wyszukiwania. Przykładowo, FastStone Image Viewer, jako przeglądarka, w ogóle ich nie zawiera, natomiast takie programy, jak Photoshop Album SE, PicaJet czy Picasa mają prosty i skuteczny system tworzenia oznaczeń. Szczególnie rozbudowane narzędzia wyszukiwawcze ma z kolei Media Purveyor Lite.

I wreszcie trzeba wskazać narzędzia "produkcyjne", które pozwalają dzielić się z innymi swoim fotograficznym dorobkiem - możemy z ich pomocą tworzyć galerie internetowe, wypalać płyty, znakować fotografie geotagami i przesyłać innym "geograficzne" miniatury, drukować w oparciu o specjalne szablony, przesyłać pocztą, eksportować do składnic fotograficznych i blogów czy budować prezentacje w formacie pliku filmowego, Flash czy PDF. Największe możliwości ma tutaj bez wątpienia Picasa.

Picasa 2.7

Więcej w PCWK 11/2007

Artykuł pochodzi z PC World Komputera 11/2007. W piśmie znalazły się opisy dodatkowych albumów fotograficznych oraz kompletne wersje aplikacji na płytach DVD.

Program firmy Google, dostępny także w polskiej wersji językowej, jest pomyślany przede wszystkim jako narzędzie do obsługi publicznej składnicy fotograficznej Picasa Web Album, z którą bezpośrednio współpracuje. Ma oryginalny, choć intuicyjny interfejs, zaś efekty specjalne, jakimi epatuje użytkownika na różnych etapach pracy, nie przeszkadzają w obsłudze programu i nie zabierają mocy komputera.

Zaletą Picasy są sprawnie działające instrumenty korekcyjne dostosowane do potrzeb przeciętnego użytkownika, a także bogactwo narzędzi "produkcyjnych", jak galerie internetowe, pokazy slajdów czy wypalanie płyt. Ścisła integracja z Internetem pozwala publikować zdjęcia w Picasa Web Album, w Bloggerze, a także opatrywać je tzw. geotagami, czyli znacznikami lokalizującymi fotografie w Google Maps. To stabilny i ergonomiczny program, który bez wątpienia należy do ścisłej czołówki bezpłatnych fotoalbumów i skutecznie konkuruje z komercyjnymi programami.


Zobacz również