BlackBerry kończy restrukturyzację

Pod koniec czerwca szef BlackBerry, John Chen, zapowiedział, że firma będzie walczyć o "utrzymanie pozycji lidera smartfonów". Nowa informacja od tego pana dotyczy końca okresu zmian i start do walki o miejsce na rynku.

Praktycznie rzecz ujmując firma obecnie nie liczy się na nim, a w ciągu ostatnich trzech lat z pracujących w niej ponad 17,5 tysiąca osób zwolnionych zostało 10,5 tysiąca. Od 2011 roku urządzenia BlackBerry posiada jedynie garstka osób (w skali globalnej), nie było więc sensu utrzymywać rozbudowanego działu pomocy technicznej czy programistów. Jak donosi Reuters, Chen przesłał pracownikom pismo, w którym oznajmia, że więcej zwolnień już nie będzie, a wręcz przeciwnie - w niektórych działach trzeba będzie więcej rąk do pracy.

Obecny szef BlackBerry jest na swojej posadzie od ośmiu miesięcy i trzeba przyznać, że stara się, jak może. Jedną z metod pozyskania środków na rozwój firmy była sprzedaż należącej do niej agencji sprzedaży luksusowych nieruchomości w Waterloo (Ontario, Kanada). Ostatnio nawiązano też współpracę z Secusmart, niemiecką firmą specjalizującą się w szyfrowaniu danych oraz głosu. Chen spodziewa się, że do końca roku finansowego BlackBerry zanotuje pozytywne wyniki. I jak dodaje - w jego działaniach nie będzie marginesu na błędy.


Zobacz również