Blokada, spowolnienie i opłaty za wybrane strony? Tak, to możliwe. Dołącz do protestu!

Fundacja Panoptykon nawołuje do protestu przeciwko nowym przepisom Komisji Europejskiej, które mogą zagrażać neutralności Sieci.

Fundacja Panoptykon, członek Koalicji European Digital Rights, zwraca uwagę na szkodliwy dla internautów projekt Komisji Europejskiej, nad którym pracuje właśnie Parlament Europejski. Ostrzega, że może on w skrajnych przypadkach prowadzić do tego, iż:

- dostawcy internetu będą mogli dostarczać część stron szybciej, część wolniej, co może premiować gigantów takich jak Google, czy Facebook

- będą mogli wprowadzać dodatkowe opłaty za odwiedzanie niektórych stron

- będą mogli z własnej inicjatywy blokować dostęp do innych, wybranych przez siebie stron

Oznacza to więc, że dostawca internetu będzie się interesował tym, co robimy w Sieci. Zagraża to tzw. neutralność sieci, czyli m.in. takim samym warunkom dostępu do wszystkich stron internetowych.

Poniżej dokładne wytłumaczenie problemu:

"Propozycja Komisji Europejskiej teoretycznie zwiększa neutralność sieci – zakazuje blokowania, dyskryminowania i spowalniania dostępu do wybranych stron. Jednak czym byłoby prawo bez wyjątków? Zakaz dyskryminacji w dostępie do treści i usług internetowych nie będzie obejmował sytuacji, w których zgodzą się na nią sami użytkownicy. W praktyce trudno jednak sobie wyobrazić osobę, która świadomie zaakceptuje gorsze warunki dostępu do sieci. Przepisy dopuszczają więc sytuację, w której dostawcy Internetu faktycznie wymuszą na klientach (często nieświadomych swoich praw) zgodę na dyskryminację. Natomiast zakaz blokowania stron z własnej inicjatywy nie będzie obowiązywał dostawców w sytuacji „uzasadnionych działań zmierzających do zapobiegnięcia poważnym przestępstwom”. Dostawcy będą więc pełnić funkcje policji i sądu jednocześnie, ograniczając użytkownikom dostęp do tych treści, które sami uznają za nielegalne.

Proponowany art. 23 umożliwia zawieranie pomiędzy dostawcami Internetu a tzw. content providers, czyli dostawcami treści, porozumień w sprawie dostarczania niektórych stron jako tzw. usługi specjalnej, o podwyższonej jakości. Niezdefiniowanie pojęcia „usługa specjalna” może doprowadzić do sytuacji, w której internetowi giganci, tacy jak Google czy Facebook, będą płacić dostawcom sieci, by ci wyświetlali ich strony szybciej i w lepszej jakości niż inne. Możliwa też będzie sytuacja odwrotna: za dostęp do najpopularniejszych serwisów będzie musiał dodatkowo zapłacić sam użytkownik."

Fundacja Panoptykon wystosowała apel do Internautów, aby nie przyglądali się biernie. Jest jeszcze czas, aby sprzeciwić się proponowanym zmianom, gdyż zajmujące się nimi komisje (w sumie 5) będą dopiero nad nim głosować, a w każdej z takich komisji zasiadają polscy europosłowie.

"Zadzwoń lub napisz do nich: niech wiedzą, że ich decyzje nie są dla nas obojętne, że obywatele-wyborcy obserwują ich pracę!"

Kontakt z polskimi europosłami: tutaj.


Zobacz również