Bojkot WoW przez Chińczyków

Problemy największego dziecka Blizzarda w Chinach. Tym razem nie chodzi o zamykanie kawiarenek internetowych i wprowadzanie limitów czasu gry, a o zupełnie techniczną sprawę - niewydolność serwerów obsługiwanych przez azjatycką firmę The9.

Frustracja i wściekłość graczy ma bardzo głębokie uzasadnienie. Aby zalogować się na swoje konto w świecie Azeroth należy najpierw zarezerwować sobie godzinę gry, a następnie czekać ponad trzydzieści minut na wczytanie listy serwerów.

W końcu, kiedy ktoś znajdzie się w upragnionym miejscu, przywitają go... ogromne lagi i niespodziewane utraty połączeń!

Ponad pół miliona użytkowników postanowiło stanowczo się temu sprzeciwić i ogłosiło masowy bojkot World of WarCraft . Chcą w ten sposób zmusić obie firmy do poprawy sytuacji.

Na razie pozostaje im czekać na decyzje obu korporacji. Może to potrwać dość długo, ponieważ Blizzard nie ma swojej filii w Chinach. Z drugiej strony, znając umiłowanie tej firmy do pieniędzy, można zgadywać, że problem zostanie rozwiązany stosunkowo szybko.


Zobacz również