Brytyjczycy oskarżają chiński rząd i armię o cyberterroryzm

Dyrektor generalny brytyjskiej Służby Bezpieczeństwa (Security Service, MI5), Jonathan Evans, rozesłał list do szefów i dyrektorów ds. bezpieczeństwa ponad trzystu banków i dużych instytucji finansowych w Wielkiej Brytanii, ostrzegając ich przed groźbą cyberataków, przeprowadzanych przez chińskie organizacje rządowe oraz armię.

Evans ostrzega przed "elektronicznym szpiegostwem" na rzecz "chińskich organizacji rządowych". Przedstawiciele brytyjskich firm zostali też powiadomieni o szczególnym zagrożeniu ze strony chińskiej armii, która jest jakoby znana z wykorzystywania Internetu do kradzieży wszelkiego rodzaju danych. Po raz pierwszy rząd w Londynie bezpośrednio oskarża Chiny o prowadzenie cyberwojny. Premier Gordon Brown ogłosił w minionym tygodniu, iż w trakcie jego styczniowej wizyty w Chinach temat elektronicznej wojny być może zostanie poruszony.

W ostatnim czasie wysocy urzędnicy w Ameryce i w niektórych krajach europejskich mocno krytykowali Chiny za domniemaną organizację i utrzymywanie grup hakerskich, których zadaniem miała by być infiltracja zagranicznych systemów komputerowych. Chińczycy z kolei o przeprowadzanie cyberataków na swoje sieci komputerowe oskarżają inne państwa, w tym USA.

Oskarżenia Brytyjczyków wyszły na jaw zaledwie dzień po opublikowaniu przez firmę McAffe 22-stronicowego raportu na temat bezpieczeństwa komputerowego, z którego wynika, iż cyberprzestępczość będzie w coraz większym stopniu zagrażać bezpieczeństwu państw. Według danych zawartych w dokumencie, rządy niektórych krajów i powiązane z nimi grupy używają Internetu do celów wywiadowczych i wyprowadzenia cyberataków na systemy swoich potencjalnych wrogów, obejmujące systemy energetyczne, kontrolę ruchu powietrznego, rynek finansowy czy sieci agencji rządowych (więcej informacji: McAfee: coraz więcej cyberataków sponsorowanych przez rządy).

W maju 2007 r. systemy komputerowe organizacje rządowe Estonii były celem zorganizowanych, trzytygodniowych ataków typu DoS. Władze tego kraju publicznie oskarżyły Rosję o inspirowanie tych działań. Trzy miesiące później wykryto próbę włamania do systemów Pentagonu, odpowiedzialnością za który amerykańscy oficjele obarczyli wynajętych przez chiński rząd hakerów.


Zobacz również