CES 2014 - targi odrodzone?

Gdybym miał tegoroczną edycja targów Consumer Electronics Show podsumować jednym zdaniem, brzmiałoby ono "CES 2014 był świetną imprezą". Targi znów były ważnym wydarzeniem branżowym, zaprezentowano podczas nich świetne, przełomowe produkty, kreowano trendy i pokazywano rozwiązania, które w najbliższym czasie faktycznie mają szansę stać się popularne i istotne dla użytkowników. Ba, było tak dobrze, że trudno wskazać jakiś jeden największy przebój CES-u - kandydatów jest co najmniej kilku…

Przez ostatnich kilka lat ze smutkiem mogliśmy obserwować, jak CES – swego czasu bezsprzecznie najważniejsza cykliczna impreza w segmencie elektroniki użytkowej – stawał się coraz mniej ważnym, pomijanym przez wielu producentów wydarzeniem. Przyczyna tego stanu rzeczy była dość oczywista: ostatnie lata to czas dominacji urządzeń i technologii mobilnych, a choć na CES prezentowane są i takie rozwiązanie, to jednak większość producentów z tego segmentu wolała pokazywać swoje premiery na innych imprezach (przede wszystkim odbywającym się krótko po CES spotkaniu Mobile World Congress).

CES 2014 pokazał jednak, że świat nowoczesnych technologii i elektroniki użytkowej to nie tylko tablety i smartfony – tegoroczna edycja imprezy przyniosła cały szereg istotnych premier. Na wyliczenie wszystkich nie starczyłoby nam prawdopodobnie miejsca – dlatego skupimy się na kilku najważniejszych. Wybór jest rzecz jasna całkowicie subiektywny i niewykluczone, że ktoś inny wskazałby zupełnie inne nowości spośród przedstawionych w styczniu w Las Vegas. Ale to tylko kolejny dowód na to, że tegoroczna edycja Consumer Electronics Show była wydarzeniem zdecydowanie godnym uwagi...

Zobacz również:

Intelowa ofensywa

Jak już wspomnieliśmy, kandydatów to tytułu przeboju targów jest kilku – ale jeśli chodzi o firmę, która najsilniej zaznaczyła w tym roku swoją obecność w Las Vegas (i szerzej: w segmencie nowych technologii), to po prostu nie wypada w tym miejscu nie wskazać Intela.

Można by się rozwodzić na tym, jak to koncern przespał pierwszą dekadę XXI wieku (choć to też dyskusyjne), ale nie sposób nie zauważyć, że na najbliższe lata Intel przygotowany jest doskonale. Intel wreszcie pokazał się jako ktoś więcej niż tylko producent procesorów czy nawet twórca komputerów (wszak cały koncept ultrabooka to jego dzieło) – ten NOWY Intel autor spójnej wizji zastosowania nowych technologii w praktycznie każdym aspekcie naszego życia.

Co zatem Intel pokazał na CES? Przede wszystkim "komputery ubieralne" – o tym, ze wkrótce wszyscy będziemy korzystali z komputerów zintegrowanych z różnymi elementami naszej garderoby, od lat mówią wszyscy (a niektórzy mniej lub bardziej koślawo próbują nawet realizować te wizje). Ale to Intel jako pierwszy pokazał nie tylko spójną, logiczną koncepcję zastosowania i wytwarzania takich urządzeń, ale również konkretne produkty, dzięki którym owa koncepcja może zostać zrealizowana.

Brian Krzanich – który w maju ubiegłego roku przejął stery Intela po Paulu Otellinim – wypadł na CES 2014 znakomicie. Lekko, ze swadą przestawił intelowską wersję świata "connected devices", czyli ekosystemu urządzeń komputerowych i czujników, nieustannie współpracujących ze sobą ku chwale użytkownika. Jednym z urządzeń kluczowych do jej zrealizowania ma być Edison – w pełni funkcjonalny komputer (wyposażony w układ Intel Quark, pamięć LPDDR2, moduł Bluetooth low-energy, Wi-Fi oraz pamięć Flash), zamknięty w obudowie wielkości i formatu… karty pamięci SD. Urządzenie ma obsługiwać popularne 32-bitowe systemy operacyjne oraz zaawansowane aplikacje… i ma trafić na rynek jeszcze w tym roku – prawdopodobnie latem.

Karta, czyli komputer

Według Intela to właśnie w oparciu o takie komputery firmy i wynalazcy z całego świata będą mogli budować własne produkty z zakresu "ubieralnej technologii" – Edison ma być platformą, na podstawie której można będzie tworzyć najróżniejsze rozwiązania. Intel liczy tu na kreatywność zewnętrznych partnerów – choć sam też nie zasypia gruszek w popiele. Koncern pokazał na CES 2014 m.in. system monitorowania stanu dziecka, złożony z wyposażone w zestaw sensorów i Edisona ubranka dla dziecka, które wysyła informacja o kondycji malucha do… inteligentnego kubka, na którym w formie piktogramów wyświetlane są odpowiednie komunikaty. Oczywiście, na tym możliwości systemu się nie kończą – Intel wyjaśnia np. że gdy system stwierdzi, że dziecko jest głodne, automatycznie uruchomi podgrzewacz mleka, bez ingerencji rodziców.

Intel Edison – w pełni funkcjonalny komputer wielkości karty SD.

Intel Edison – w pełni funkcjonalny komputer wielkości karty SD.

Krzanich prezentował również m.in. inteligentne słuchawki z zestawem sensorów czujnikiem biometrycznym do zastosowania podczas treningu oraz inteligentne, bezprzewodowe ładowarki (pokazano np. ładowarkę w formie "kosza", do którego wrzuca się kompatybilne urządzenia, a one automatycznie się ładują). Szef Intela poinformował też o rozpoczęciu współpracy z partnerami spoza branży IT w celu spopularyzowania ubieralnych technologii – na liście współpracowników koncernu znalazły się m.in. ośrodki zajmujące się wzornictwem przemysłowym oraz sieci handlowe. Inicjatywę tę koncern chce dodatkowo wesprzeć organizując konkurs "Make it Wearable" (w ramach którego będzie nagradzać twórców najbardziej oryginalnych rozwiązań z zakresu ubieralnych technologii).

Edison w praktyce – Intel zaprezentował m.in. inteligentne ubrania dla dzieci.

Edison w praktyce – Intel zaprezentował m.in. inteligentne ubrania dla dzieci.

Jako, że nie samym hardware'm człowiek żyje, Intel pokazał również interesujące rozwiązania z zakresu oprogramowania – przede wszystkim markę Intel Security, pod którą mają zostać zagregowane wszystkie produkty koncernu związane z bezpieczeństwem IT. Gwoli ciekawostki warto dodać, że Intel rezygnuje ze znanej marki McAfee, którą przejął kilka lat temu (Brian Krzanich ma najwyraźniej dość wybryków Johna McAfee, ekscentrycznego twórcy tej linii produktów) – już wkrótce opatrzone nią programy zostaną przemianowane na Intel Security.


Zobacz również