CES: technologia 3D jest, ale się o niej nie mówi

Targi CES i technologia 3D: niby jest, ale jakoś się o niej nie mówi. Teraz rządzi kolejny wabik na klientów, czyli rozdzielczość 4K.

Technologia 3D od kilku lat promowana był mocno szczególnie przez producentów telewizorów stając się jednym z głównych punktów programu różnych targów. Z czasem jednak chyba nieco nam się ona przejadła. Obecnie bowiem kupując telewizor podstawowym parametrem, na który zwracamy uwagę jest raczej przekątna ekranu oraz, coraz częściej, inteligentne funkcje, natomiast "trójwymiarowe" możliwości traktowane są często jako miły dodatek.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku smartfonów pozwalających na obserwowanie "trójwymiarowego" obrazu bez potrzeby zakładania specjalnych okularów. Był moment, że pojawiło się ich na rynku kilka co sugerowało, że wkrótce tego typu konstrukcje mogą zawojować rynek. Tak się jednak nie stało.

Targi CES i 3D

O tym, że "telewizyjna" technologia 3D nie jest już czymś przykuwającym uwagę konsumentów możemy się też przekonać podczas trwających właśnie targów CES. Producenci telewizorów potwierdzili bowiem, że zdecydowali się na postawienie na inny wabik, który przez najbliższe lata będzie mocno promowany, aby przyciągnąć konsumentów. Mowa tutaj o ekranach cechujących się ogromną rozdzielczością 4K (np. model Toshiba 84L9300) przygotowaną do współpracy ze standardem wyświetlania obrazu telewizyjnego Ultra High Definition Television (UHDTV). Co interesujące, taką rozdzielczością mogą się już także pochwalić prototypowe telewizory OLED takich firm jak Sony i Panasonic.

Oczywiście wiele z tych konstrukcji (a ma być ich zaprezentowanych podczas CES ok. 50) wyświetla obraz 3D, ale przecież o czymś tak oczywistym nie warto wspominać...

_______________________

Na koniec pytanie: czy ktoś z was zmienił w ostatnim czasie telewizor tylko dlatego, że nie posiadał on wsparcia dla technologii 3D?


Zobacz również