CKE: nie było żadnego wycieku matur. Maturzysto licz na siebie, nie na hakerów...

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wydał oświadczenie, w którym zaprzecza, że hakerzy wykradli tegoroczne arkusze egzaminu maturalnego.

Redakcje wielu serwisów otrzymały maila z informacją o "kiepskim zabezpieczeniu systemów Centralnej Komisji Egzaminacyjnej". Jego autorzy przekonują, że udało im się je złamać. Na potwierdzenie dołączyli do wiadomości dwa pliki PDF mające rzekomo zawierać arkusze tegorocznych egzaminów maturalnych z języka polskiego (poziom podstawowy) oraz matematyki (poziom podstawowy).

Sprawa wydawała się naprawdę poważna, ponieważ przesłane dokumenty sprawiały wrażenie rzeczywistych. Zawierały bowiem np. metadane informujące, że ich autorem jest Marcin Smolik. Tak samo nazywa się p.o. dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej... Ponadto należy pamiętać, że systemy zabezpieczeń CKE w przeszłości faktycznie były już skutecznie łamane.

Oświadczenie CKE

Oczywiście do rewelacji tych należało jednak podchodzić bardzo ostrożnie. Dzisiaj oficjalnie zaprzeczył im w wydanym oświadczeniu wspomniany dr Marcin Smolik:

"W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi rzekomego włamania na serwery Centralnej Komisji Egzaminacyjnej oraz przechwycenia z nich arkuszy przygotowanych na tegoroczny egzamin maturalny, uprzejmie informuję, że informacje te – przesłane drogą mailową do większości redakcji – są nieprawdziwe. Żadne arkusze do przeprowadzenia egzaminu maturalnego w maju br. nie zostały przez nikogo przechwycone. Nie zostały również odnotowane żadne włamania na serwery CKE."


Zobacz również