Casanova

Wybierz się do Wenecji, o jakiej nie śniło się historykom... Jeśli jednak jesteś wrażliwy na błędy techniczne - lepiej sobie tę wycieczkę odpuść.

Wybierz się do Wenecji, o jakiej nie śniło się historykom... Jeśli jednak jesteś wrażliwy na błędy techniczne - lepiej sobie tę wycieczkę odpuść.

Matkę zabito, ojciec zaginął, a tobie zachciewa się amorów?! Czemu nie, wszystko dla dobra sprawy. W twoich rękach spoczywają losy osiemnastowiecznej Wenecji, w której zła koteria pragnie obalić rządy Rady i wprowadzić dyktaturę. Wcielasz się w Casanovę - legendarnego awanturnika, podróżnika, szermierza i jednego z największych uwodzicieli wszech czasów. Bohatera poznajesz w czasie niefortunnej podróży, kiedy w wyniku napadu ginie jego matka. Dalszy ciąg opowieści rozgrywa się w Wenecji - mieście kanałów.

Sztuka uwodzenia

Napotkane damy to świetne nauczycielki sztuki uwodzenia.

Napotkane damy to świetne nauczycielki sztuki uwodzenia.

Wkraczasz do akcji i od razu zaczynają się intrygi i spiski. Aby przeżyć i doprowadzić fabułę do szczęśliwego końca, musisz nauczyć się trzech rzeczy przydatnych w życiu XVIII-wiecznego kawalera: fechtunku, bezwzględnego uwodzenia oraz wykorzystywania słabości kobiet i zdobywania gotówki.

Najciekawszym, bo niespotykanym zbyt często w grach elementem rozgrywki są kontakty z damami. Casanova, zapalony uwodziciel, zaczepia niemal wszystkie napotkane panie. Ten stary zbereźnik ma w zanadrzu cztery sposoby rozpoczęcia konwersacji: łagodność, namiętność, cynizm i lubieżność. Twoim zadaniem jest subtelne odgadnięcie po pierwszych słowach damy, jaka metoda przyniesie najlepszy skutek. Każda flirciara ma bowiem inną osobowość. Czasem musisz być uroczy, innym razem obcesowy i wyzywający. Jeśli wybierzesz dobrze, na stałe zwiększy się poziom twoich miłosnych umiejętności. Casanova jest także dowcipny i błyskotliwy w kontaktach z mężczyznami. Oczywiście bynajmniej nie oznacza to, że wzorem wielu zacnych kawalerów i arystokratów (na przykład Markiza de Sade) uprawia sodomię, to znaczy woli mężczyzn od kobiet.

Bohaterowi niezbędna jest także gotówka. Pieniądze możesz wygrać na jarmarku lub znaleźć złoto leżące na ziemi.

Stawaj, psi synu!

Na lekcjach fechtunku uczysz się sekretnych pchnięć i... anielskiej cierpliwości.

Na lekcjach fechtunku uczysz się sekretnych pchnięć i... anielskiej cierpliwości.

W grze czeka cię mnóstwo pojedynków na szpady, tradycyjną broń tej epoki. Dojdzie też do wielu spotkań z różnej maści zawalidrogami. Scenariusz przewiduje losowe zwady. W każdej chwili jakiś amator bijatyk lub mąż, któremu przyprawiłeś rogi, może zastąpić ci drogę i rzucić wyzwanie.

Aby być przygotowanym na tego rodzaju niedogodności, udajesz się do szkoły fechtunku mistrza Tybalda. Po takim kursie znasz już nie tylko podstawowe cięcia i blokady, ale także sekretne pchnięcia, których w grze dostępnych jest w sumie pięć. Podczas walki musisz nie tyko parować cięcia i zadawać rany, lecz także poruszać się w przód i w tył. I tu zaczynają się problemy. Klasyczne przygodówki obsługuje się głównie za pomocą myszy. Casanova wymaga opanowania wielu klawiszy, a i mysz jest niezbędna. Czy rzeczywiście nie można było zaplanować tego trochę prościej? Już w czasie lekcji fechtunku będziesz przerażony mnogością komplikacji. Wciskasz klawisze zgodnie z poleceniami nauczyciela, aż tu okazuje się, że zbyt szybka reakcja nie daje rezultatu: klawisz nie działa, ponieważ bohater nie skończył wykonywać poprzedniej czynności. Powtarzasz akcję, sekundy lecą, a trener mówi, że nie jesteś szybki. Po kilku lekcjach masz tego serdecznie dość!

Ta fantastyczna Wenecja

Stylowa i klimatyczna mapa Wenecji ułatwia poruszanie się po mieście.

Stylowa i klimatyczna mapa Wenecji ułatwia poruszanie się po mieście.

Dawne imperium weneckie w osiemnastym stuleciu było już mocno okrojone, jednak stołeczne miasto nadal przyciągało podróżników, arystokrację, artystów i oczywiście wydrwigroszy z całego świata. Było sławne dzięki teatrom, dawnej tradycji, wspaniałym uroczystościom karnawałowym, a przede wszystkim - kanałom.

Czy taką Wenecję zobaczysz w grze? Niestety, niezupełnie. Grafika na pozór oddaje klimat epoki: stroje i architektura sugerują realizm, sprawiają nawet malownicze wrażenie. Natomiast komunikacja miejska nieco zbija z tropu. Do czego służą kanały, skoro wszystkie pojazdy, okręty i gondole latają w powietrzu zamiast pływać? To jeszcze nie koniec.

Z czasem natkniesz się na inne nietypowe dla epoki urządzenia, takie jak maszyna grająca! Wygląda to na tani chwyt reklamowy, bo nie służy niczemu, oprócz zaskakiwania gracza.

Casanova
Grafika tylko czasem jest ładna. Twarze postaci są płaskie, a niewyraźne rysy się rozmazują. Bohaterowie wmawiają sobie przekazywanie przedmiotów i wyciągają puste ręce. Przechodnie często spychają na bok Casanovę. Szpady, złożone z przerywanych linii pikseli, przypominają kiepskie miecze świetlne i każą się zastanawiać, czy w następnym pojedynku nie wystąpi Lord Vader.

Mnogość opcji zapowiada niezłe efekty. Tymczasem nawet gdy włączysz wszystkie bajery graficzne, zobaczysz intro pełne brzydkich, nieproporcjonalnych postaci. Nigdzie nie dostrzeżesz cudów światła i pięknych detali zapowiadanych przez autorów.

Muzyka nie pasuje do gry. Chwilami przybiera współczesne tony, do hard rocka włącznie. Każdy dialog kończy się, gdy bohater wyczerpie wszystkie dostępne wypowiedzi - masz wpływ jedynie na kolejność ich użycia. Polska wersja obejmuje tylko menu i napisy pojawiające się w czasie rozmów, a głosy pozostawiono w wersji angielskiej. Werdykt dla Casanovy może być tylko jeden. Pograć można, ale niska cena nie usprawiedliwia niedoróbek i braku klimatu.

Za jakie grzechy?

Jeśli czegoś szczerze nie lubię, to skomplikowanej klawiszologii. Na domiar złego to, co o niej napisano w instrukcji, jakoś nie ma zastosowania w grze. Pozostaje stara metoda prób i błędów. Dobrą chwilę trwało, zanim znalazłam menu podręczne i główne. Skandal. Moje upodobanie do przygodówek wynika po trosze z lenistwa: dwa przyciski myszy i mogę zrobić wszystko.

I te szkaradne postacie. Odechciewa się grać, odechciewa się żyć! Na domiar złego, Wenecja przedstawiona w grze ubliża mojej wiedzy historycznej i rzuca się cieniem na ów wyśniony obraz miasta, jaki znam z literatury. Nie gram dalej. Koniec. Basta!

Malwina Kalinowska


Zobacz również