Cenzura internetu coraz bliżej? ONZ przegłosowało kontrowersyjny standard

Walka z ACTA była heroiczna, jednak czas pokazał, że i tak przegrana. ONZ przegłosował standard Y.2770, który pozwala na wprowadzanie cenzury w sieci.

Przeciwko twardo opowiadały się jedynie Niemcy, pozostałe kraje stwierdziły, że zaproponowane przez... Chiny rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne. O co konkretnie chodzi? Ustawa wprowadzająca standard Y.2770 legalizuje możliwości śledzenia pakietów danych przesyłanych przez użytkowników. Pozwoli to na sprawdzenie, kto umieszcza w sieci torrenty, przesyła mp3, a także jaki rodzaj treści zawierają transferowane dane. Przyjęty przez ITU (International Telecommunications Union) standard jest tajny, więc ujawnione informacje mogą okazać się tylko wierzchołkiem góry lodowej.

ITU

ITU

Przedstawiciele Niemiec skrytykowali go, twierdząc, że nie jest to "standard" w technicznym tego słowa znaczeniu, ale narzędzie, które może ułatwić cenzurę internetu i zablokować wolny przepływ informacji i danych. Provider sieci będzie mogł markować pakiety z mp3, aby "wykrywać chronioną prawami autorskimi zawartość audio", a także dotrzeć do osoby umieszczającej torrent w sieci. Co więcej, standard ten zezwala na deszyfrowanie pakietów celem sprawdzenia ich zawartości. Kontrowersje zwiększa także fakt, że rządy wielu totalitarnych krajów używają metody DPI (Deep Packet Inspection) do wykrywania "nieprawomyślnych treści" oraz umieszczających ich w sieci autorów.

Nie ma jednak co się bać - przynajmniej na razie. Internauci potrafią obejść każde zabezpieczenia, poza tym standard został przegłosowany, nie wiadomo jednak, kiedy ma wejść w życie oraz czy kraje członkowskie ONZ zaakceptują go w takiej treści.


Zobacz również