Chcesz grać w stare gry na Xbox One? Jesteś po prostu zacofany...

Don Mattrick z Microsoftu udzielił dosyć interesującej wypowiedzi na temat wstecznej kompatybilności nowej konsoli Xbox One.

Najnowsza konsola Microsoftu, Xbox One, została krytycznie przyjęta przez wielu internautów przede wszystkim ze względu na następujące cechy:

- brak wstecznej kompatybilności

- opłaty za korzystanie z używanych gier

- design konsoli przypominający po prostu zwykły odtwarzacz Blu-ray (chociaż to pewnie wpisuje się w strategię dostarczenia użytkownikom domowego centrum rozrywki, a nie sprzętu służącego prawie wyłącznie do grania)

W odniesieniu do tego pierwszego punktu interesującej wypowiedzi dla WSJ udzielił właśnie Don Mattrick odpowiedzialny za prace nad nową konsolą:

"Stworzyliśmy coś, co pozwala zrozumieć, jak być wydajnym w przypadku wszystkich scenariuszy i wszystkich kombinacji. Jeżeli jesteś wstecznie kompatybilny to tak naprawdę jesteś po prostu z tyłu."

Dodał też, że ze względu na niewielki procent osób grających w stare gry (jego zdaniem chodzi o zaledwie 5% użytkowników) wsteczna kompatybilność nie jest problemem, nad którym w ogóle warto było się pochylać.

Po co więc ta gadka o wszystkich scenariuszach i kombinacjach? Mamy tutaj pewną sprzeczność...

Nie zmienia to jednak faktu, że aby grać w ulubione stare tytuły nie powinniście pozbywać się konsoli Xbox 360. Z drugiej strony Microsoft prawdopodobnie znajdzie jednak sposób, aby wydać je ponownie i sięgnąć do waszych kieszeni...

Dla pełniejszego obrazu przypomnę jeszcze tylko, że również osoby chcące kupić PlayStation 4 będą musiały się liczyć z brakiem wstecznej kompatybilności.


Zobacz również