Chleb, Igrzyska i DTS

Prawdopodobnie będzie to jedna z największych premier DVD tego roku. Po pierwsze, dlatego że jest to znakomity film, a po drugie, że takie wydania nie zdarzają się często.

Prawdopodobnie będzie to jedna z największych premier DVD tego roku. Po pierwsze, dlatego że jest to znakomity film, a po drugie, że takie wydania nie zdarzają się często.

Chodzi oczywiście o Gladiatora w reżyserii Ridleya Scotta, jeden z największych przebojów kinowych w 2000 roku. Rola Gladiatora wykreowała Russella Crowe na supergwiazdora Hollywoodu.

Wydanie określono jako kolekcjonerskie z powodu dwóch dysków zamieszczonych w pudełku z filmem. Oba krążki są jednostronne i dwuwarstwowe. Pierwszy zawiera film z angielskim dźwiękiem w dwóch wersjach - DTS i Dolby Digital oraz komentarz reżysera i ekipy. Na drugim znajdziemy pokaźny zestaw dodatków, na które zabrakło miejsca na pierwszej płycie. Oczywiście, producent mógł zdecydować się na wydanie płyty dwustronnej dwuwarstwowej, jednak wtedy nie byłoby to tak efektowne - przecież co dwie płyty to nie jedna.

Nawet gdyby w zestawie nie było drugiego krążka z dodatkami, to i tak byłby godny uwagi. Przede wszystkim ze względu na bardzo dobrą jakość obrazu oraz niesamowitą muzykę i udźwiękowienie filmu. Cały materiał jest ostry oraz poprawny kolorystycznie. Dzięki kolorystyce wyraźnie widać, gdzie toczy się akcja filmu, a jej klimat jest oddany bezbłędnie. Początek filmu jest szary, są to sceny w Germanii, bitwa w błocie zimą. Potem akcja przenosi się na pustynię i odcień obrazu od razu zmienia się na żółto-czerwonawy. Wreszcie Rzym, pełen plastycznych obrazów architektury i bogactwa różnokolorowych strojów jego mieszkańców. Wszystkie miejsca z charakterystyczną dla nich atmosferą zostały bardzo dobrze oddane na DVD, dzięki czemu widz zwraca uwagę na więcej szczegółów aniżeli w kinie. Gladiator jest dosyć długi i zawiera ścieżkę dźwiękową w formacie DTS, która jest obszerniejsza niż wersja w DD, dlatego zastosowano nośnik dwuwarstwowy. Średnia bitrate (prędkość transmisji) jest stosun-kowo wysoka i wynosi około 6 Mb/s, dane zajmują prawie cały nośnik. Znakomity transfer materiałów źródłowych dobrej jakości i kompresja niskiego stopnia pozwoliły na osiągnięcie tak dobrej jakości obrazu.

Jednak w Gladiatorze najbardziej urzeka dźwięk i muzyka. Wiele scen zostało świetnie udźwiękowionych, szczególnie sceny walki. Wszystko zaczyna się spokojnie, ale już po kilku minutach, gdy legiony ruszają przeciw hordom barbarzyńców, wiadomo, że to dźwięk będzie jednym z najważniejszych atutów Gladiatora. Jest naprawdę znakomity, a w scenie w Koloseum, gdy tłum skanduje imię bohatera - niebywale realistyczny. Wtedy naprawdę można poczuć się jak na arenie. Muzyka też odgrywa ważną rolę i jest równie dobra, jak efekty dźwiękowe. W niektórych scenach wręcz nad nimi góruje. Jest ona dziełem niezwykłego duetu. Hansa Zimmera, twórcy muzyki filmowej, wielokrotnie nagradzanego, w tym również Oscarem, oraz Lisy Gerrard, którą na pewno pamiętają fani zespołu Dead Can Dance. Przekrój utworów jest dosyć szeroki i zawiera oprócz wzniosłych i pełnych patosu hymnów, delikatne, pełne uczucia piosenki. Tych, którzy nie widzieli filmu wcześniej, zapewniam, iż jest to wybuchowa mieszanka.


Zobacz również