Chrome Engine - nowe informacje

Firma Techland co jakiś czas raczy nas nowymi informacjami na temat sztandarowego produktu firmy - futurystycznej strzelanki pt. Chrome.

Deweloper gry nie przestaje informować nas na temat postępów w pracy nad grą Chrome. Tym razem firma zdradziła kolejne szczegóły dotyczące jej silnika graficznego. Dzięki nowatorskim algorytmom zastosowanym w Chromie, gracze będą mogli w jednej chwili biegać po gęstym lesie przyglądając się niezwykle szczegółowej powierzchni liści i kory a w następnej wskoczyć do wahadłowca i wzlecieć nad powierzchnię ziemi obserwując jak wszystko maleje i z czasem staje się odległym pejzażem złożonym z rozległego terenu i tysięcy roślin. Teren przedstawiony jest jako mapa wysokości, co ma pewne ograniczenia, które jednak zawsze można obejść stosując zwykłe modele 3D wkomponowane w teren. Połączenie algorytmów konstruowania serii poligonów potrzebnych do wizualizacji terenu przy danym widoku z nowoczesnymi metodami wysyłania ich do kart graficznych pozwoliło na niezwykle szybkie renderowanie takiego terenu, niezależnie od tego, czy przygląda mu się czołgając po ziemi, czy też ogląda się go jako panoramę z lotu ptaka.

Obecnie w Chrome zdarzają się poziomy, gdzie liczbę pojedynczych roślin wyraża się w milionach sztuk. W Chrome zastosowany został bardzo interesujący sposób przechowywania informacji na temat elementów składających się na pejzaż gry, który zapamiętuje wyłącznie gęstość występowania poszczególnych gatunków w różnych miejscach terenu. Odpowiedni algorytm w czasie rzeczywistym potrafi wygenerować listę roślin, które wyświetlić należy w danym widoku. Pozwoliło to na ogromne oszczędności pamięci operacyjnej komputera, gdyż łatwo wyobrazić sobie, że opis dla milionów obiektów zajmowałby dziesiątki megabajtów.

Choć prace nad grą trwają już od dłuższego czasu wciąż nie wiadomo kiedy Chrome znajdzie się w sklepach.


Zobacz również