Ciągle remis

Choć Intel i AMD prowadzą zażartą walkę konkurencyjną, to w gruncie rzeczy istnienie drugiego gracza jest dla każdego z tych producentów błogosławieństwem.

Choć Intel i AMD prowadzą zażartą walkę konkurencyjną, to w gruncie rzeczy istnienie drugiego gracza jest dla każdego z tych producentów błogosławieństwem.

Częstotliwość taktowania procesorów 32-bitowych

Częstotliwość taktowania procesorów 32-bitowych

Intel - jako gigant warty wielokrotnie więcej niż AMD - ma ciągłą motywację, aby rozwijać swoje produkty. To jego sposób na utrzymanie dominacji na rynku procesorów. Dzięki istnieniu AMD nie musi się też obawiać oskarżeń o praktyki monopolistyczne. AMD z kolei musi zatrudniać najlepszych inżynierów, gdyż tylko rewelacyjna technologia pozwoli nawiązać walkę z Intelem, którego budżet marketingowy pozwala prowadzić olbrzymie kampanie reklamowe na całym świecie. AMD ma więc wystarczająco mocne bodźce, aby szybko wprowadzać kolejne udoskonalenia, próbując dogonić - i przegonić - lidera.

Płyty główne z chipsetem nForce2 doskonale przyczyniają się do poprawy wydajności procesorów AMD - głównie dzięki bardzo dobremu kontrolerowi pamięci.

Płyty główne z chipsetem nForce2 doskonale przyczyniają się do poprawy wydajności procesorów AMD - głównie dzięki bardzo dobremu kontrolerowi pamięci.

Efekt tych starć jest dla klientów niezwykle korzystny, przynajmniej do momentu, kiedy jedna ze stron nie poniesie takich start, które zmuszą ją do wycofania się z rynku. To jednak na razie jest mało realne, a my możemy się cieszyć niespotykanym wręcz wzrostem wydajności układów. Dość powiedzieć, że Intel przekroczył właśnie barierę taktowania 3 GHz, przy czym wiąże się to również z wprowadzeniem istotnych udoskonaleń w architekturze samego procesora. AMD pozostaje nieco w tyle - powszechnie dostępne są tylko układy Athlon XP 2600+, a szybsze wersje - 2700+ i 2800+ - bardzo trudno kupić. Należy jednak pamiętać, że AMD szykuje się do olbrzymiego skoku technologicznego - zbliża się premiera 64-bitowego procesora tej firmy, znanego pod nazwą Hammer. Ze wstępnych informacji, publikowanych czasami w Internecie, wynika, że układy z tej rodziny taktowane nawet z małą częstotliwością (poniżej 1 GHz) potrafią skutecznie konkurować z nowymi Pentium 4. Jak Hammer będzie pracował np. z częstotliwością 2 GHz, dowiemy się już wkrótce.

SiSoft Sandra 2003 - CPU Arithmetics ALU

SiSoft Sandra 2003 - CPU Arithmetics ALU

Aby się przekonać, jak szybki jest postęp, warto przypomnieć, że gdy w grudniu 2001 r. publikowaliśmy test procesorów, najszybsze wówczas Pentium 4 taktowane było z częstotliwością 2 GHz, a układ Athlon XP nie trafił jeszcze na rynek. Athlon Thunderbird pracował z maksymalną prędkością 1,4 GHz, wydzielając przy tym nieprawdopodobną ilość ciepła. Oznacza to, że przez nieco ponad rok Intel zdołał zwiększyć taktowanie o cały 1 GHz, AMD zaś niewiele zabrakło do tego wyniku (układ XP 2800+ taktowany jest faktycznie z częstotliwością 2250 MHz, czyli wzrost wyniósł 850 MHz).

Najnowsze trendy w modzie

SiSoft Sandra 2003 - CPU Arithmetics FPU

SiSoft Sandra 2003 - CPU Arithmetics FPU

Niewątpliwie najważniejszym tematem w ostatnich tygodniach było wprowadzenie w procesorach Pentium 4 nowej technologii hiperwątkowości (HT - ang. Hyper-Threading). Pojawiła się w najszybszych układach z tej rodziny, taktowanych z częstotliwością 3,06 GHz. W ten sposób Intel, który wydał wcześniej miliony dolarów na kampanie marketingowe, mające uświadomić klientom, że megaherce są wciąż podstawowym miernikiem wydajności, sam odchodzi od tej strategii. Okazuje się bowiem, że nie tylko ciągłe zwiększanie taktowania to sposób na zwiększanie wydajności, czego z kolei próbuje dowodzić AMD.

Pentium 4 dzięki wprowadzeniu technologii HT wysunęło się znów na czoło w wyścigu o tytuł najszybszego procesora. Większa wydajność nie wymaga w tym wypadku dodatkowych megaherców.

Pentium 4 dzięki wprowadzeniu technologii HT wysunęło się znów na czoło w wyścigu o tytuł najszybszego procesora. Większa wydajność nie wymaga w tym wypadku dodatkowych megaherców.

Zanim jednak wyjaśnimy, na czym dokładnie polega technologia HT, warto się nieco cofnąć w czasie. Gdy Pentium 4 zostało wprowadzone do sprzedaży ponad dwa lata temu, wywołało wiele kontrowersji. W porównaniach układów o takim samym taktowaniu okazywało się zazwyczaj gorsze nawet od Pentium III, nie mówiąc o procesorach AMD. Cała siła układu tkwiła w tym, że mógł być taktowany dużo wyżej niż konkurenci, co w ostatecznym rozrachunku pozwalało zwykle zająć pozycję lidera w wydajności. Jednak efektywność wykorzystania każdego megaherca była stosunkowo niewysoka. Powodem jest to, że Pentium 4 wykorzystuje bardzo długie potoki instrukcji, składające się aż z 20 etapów. Pentium III miało 10-etapowe potoki, Athlon zaś 11-etapowe. Pozwalało to wykonywać pojedyncze instrukcje dużo efektywniej. Okazuje się jednak, że właśnie teraz, po wprowadzeniu technologii HT, długie potoki instrukcji stają się nagle dodatkowym atutem Pentium 4.

Wydajność i opłacalność

Wydajność i opłacalność

Hiperwątkowość polega bowiem na tym, że jeden fizyczny układ działa tak, jakby w systemie pracowały dwa niezależne procesory. System operacyjny, taki jak Windows XP, w komputerach z nowym procesorem Pentium 4 (i odpowiednią płytą główną) pokaże, że do dyspozycji mamy podwójną jednostkę centralną. Oznacza to zasadniczą zmianę w sposobie działania aplikacji. Do tej pory, jeśli komputer wyposażony był w pojedynczy procesor, wszystkie aplikacje musiały dzielić pomiędzy siebie jego czas. Gdy aktywna była jedna aplikacja, druga musiała czekać - nawet jeśli pozornie wszystkie pracowały jednocześnie. Staje się to wyjątkowo uciążliwe, gdy w tle działa kilka programów mocno obciążających system, np. skaner antywirusowy sprawdzający w locie pliki i aplikacja szyfrująca dane. W tym momencie praca z właściwą aplikacją, np. arkuszem kalkulacyjnym, bywa mocno uciążliwa. Uniknąć tych dokuczliwości mogli użytkownicy systemów dwuprocesorowych, jednak taka konfiguracja w typowych zastosowaniach jest stosunkowo rzadka. I w tym miejscu pojawia się nowe Pentium 4, które potrafi faktycznie wykonywać dwa wątki w tym samym czasie, równolegle. Od razu należy uprzedzić, że hiperwątkowość nie jest panaceum na wszystkie bolączki i nie zastąpi całkowicie drugiego procesora, jednak korzyści szybko okazują się oczywiste. Zasoby procesora, których nie wykorzystuje całkowicie jeden wątek, są efektywnie wykorzystane na potrzeby drugiego, co sprawia, że ogólna wydajność systemu może wzrosnąć nawet o 25 procent - w porównaniu do procesora o takim samym taktowaniu, ale z wyłączonym HT. Co ważne, owe 25 procent to teoretyczny wzrost wyników w benchmarkach, jednak wrażenie może być nawet nieco lepsze - aplikacje uruchamiają się subiektywnie szybciej i sprawniej reagują na działania użytkownika.

Choć AMD utracił zdobytą na chwilę pozycję lidera wydajności, wciąż przewodzi w stawce cena/wydajność. Jest w tej konkurencji nie do pokonania, zwłaszcza gdy zależy ci na bardzo wysokiej wydajności i cenie procesora poniżej 1000 zł.

Choć AMD utracił zdobytą na chwilę pozycję lidera wydajności, wciąż przewodzi w stawce cena/wydajność. Jest w tej konkurencji nie do pokonania, zwłaszcza gdy zależy ci na bardzo wysokiej wydajności i cenie procesora poniżej 1000 zł.

Aby cały mechanizm mógł sprawnie działać, długie potoki instrukcji są niezbędne. Jest to zatem kolejny etap przeobrażania procesora Pentium 4, który mimo podobnej nazwy, różni się bardzo mocno od pierwszego przedstawiciela tej rodziny. Przypomnijmy, że od powstania tego układu Intel zmienił jądro z Willamette na Northwood i przeszedł z procesu produkcyjnego 0,18 mikrona na 0,13 mikrona. Po uzupełnieniu o technologię HT można już powiedzieć bez wahania, że ten produkt całkowicie spełnia oczekiwania nawet bardzo wymagających użytkowników.

Czym w tym samym czasie zajmuje się AMD, aby konkurent nie uciekł zbyt daleko? Oczywiście wszyscy z niecierpliwością wypatrują na rynku 64-bitowych układów znanych do tej pory pod nazwą Hammer. Będzie to prawdziwa rewolucja, ponieważ po raz pierwszy jeden procesor będzie w stanie wykonywać kod 64-bitowy i jednocześnie pozostanie zgodny ze starymi aplikacjami 32-bitowymi. Intel oferuje 64-bitowe procesory Itanium, jednak są niekompatybilne z rodziną x86 i dlatego znajdują zastosowanie wyłącznie w serwerach. Tymczasem Hammer będzie można stosować praktycznie wszędzie - w serwerach, komputerach biurkowych, notebookach (oczywiście w wersji nieco zmodyfikowanej w każdym przypadku). Zamiana kodu na 64-bitowy z 32-bitowego jest w tym przypadku bardzo łatwa i można się spodziewać, że wkrótce po wprowadzeniu nowych układów na rynek pojawi się wiele programów, które będą potrafiły wykorzystać potencjał 64-bitów. Umożliwiłoby to taki skok jakościowy, jaki nastąpił po przejściu z 16-bitowych procesorów (i systemów operacyjnych) na 32-bitowe. Wiadomo już także, że Hammer w wersji do notebooków i komputerów biurkowych będzie się nazywał Athlon 64, a w wersji do serwerów i stacji roboczych Opteron.


Zobacz również