Ciasteczka zostają?

Członkowie Komisji Europejskiej prawdopodobnie zdecydują, że ograniczenia w stosowaniu plików "cookie" nie zostaną ostatecznie wprowadzone w życie. Wcześniej Komisja optowała za wprowadzeniem zakazu ich stosowania.

Członkowie Komisji Europejskiej prawdopodobnie zdecydują, że ograniczenia w stosowaniu plików "cookie" nie zostaną ostatecznie wprowadzone w życie – stanie się tak, jeśli Komisja zasugeruje się jednym z raportów, opracowanym na jej zlecenie przez Committee Citizens Freedoms and Rights, Justice and Home Affairs (Komitet Wolności, Praw Obywatelskich, Sprawiedliwości oraz Spraw Wewnętrznych). Wczoraj opublikowano jego wyniki.

"Cookies" to niewielkie pliki tekstowe, tworzone na twardym dysku komputera przez aktualnie przeglądaną witrynę sieci Web. Ich podstawowym zadaniem jest przechowywanie informacji dotyczących internauty - np. tego, jakie strony odwiedzał na danej witrynie i ile razy ją odwiedził. Zawartość plików "cookie" może odczytywać jedynie witryna, która utworzyła dany plik. Zdaniem przedstawicieli Komisji Europejskiej, "cookie" wykorzystywane są do "śledzenia" internautów – dlatego też kilka miesięcy temu postanowili oni wprowadzić poważne ograniczenia w ich stosowaniu.

Pomysłów było kilka – mówiono m.in. o całkowitym zakazie korzystania z nich (ten pomysł zdecydowanie skrytykowano – wprowadzenie go w życie uniemożliwiłoby korzystanie z niektórych witryn) a także o wprowadzeniu wymogu informowania internauty za każdym razem, gdy na jego dysku tworzony lub odczytywany byłby plik "cookie". Przeciwko tym pomysłom opowiedzieli się autorzy opublikowanego wczoraj raportu – ich zdaniem wprowadzenie ograniczeń byłoby bezcelowe.

Podjęcie takiej decyzji członkowie Komitetu argumentowali m.in. tym, że użytkownicy mogą większość z proponowanych ograniczeń wprowadzić samodzielnie – odpowiednio konfigurując przeglądarkę internetową. Wprowadzenie bardziej radykalnych regulacji w tej dziedzinie zapowiedzieli jedynie przedstawiciele Wielkiej Brytanii.


Zobacz również