Co dobrego w mijającym roku?

Koniec roku jest zwykle pretekstem do podsumowania tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Od stycznia na nasz rynek trafiały różne produkty informatyczne. Jedne były lepsze, inne gorsze. Zgodnie z siedmioletnią już tradycją przedstawiamy najlepsze. Tym razem zmieniliśmy trochę formułę i zamiast ankiety wśród Czytelników postanowiliśmy wytypować hity 1999 roku na podstawie rekomendacji ponad 20 specjalistów z rozszerzonej redakcji PC World - w tym autorów dodatków Special i Extra oraz twórców witryny internetowej PCWK Online.

Koniec roku jest zwykle pretekstem do podsumowania tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Od stycznia na nasz rynek trafiały różne produkty informatyczne. Jedne były lepsze, inne gorsze. Zgodnie z siedmioletnią już tradycją przedstawiamy najlepsze. Tym razem zmieniliśmy trochę formułę i zamiast ankiety wśród Czytelników postanowiliśmy wytypować hity 1999 roku na podstawie rekomendacji ponad 20 specjalistów z rozszerzonej redakcji PC World - w tym autorów dodatków Special i Extra oraz twórców witryny internetowej PCWK Online.

W każdej kategorii postanowiliśmy wyróżnić dwa produkty: zwycięzcę i jego najgroźniejszego konkurenta. W kilku przypadkach zdecydowaliśmy się na jednego tylko laureata, który według respondentów był po prostu bezkonkurencyjny.

Stali Czytelnicy PC World zauważą z pewnością, że wiele z nagrodzonych urządzeń i programów przodowało w tegorocznych rankingach, a kilka z nich zostało wyróżnionych naszymi znakami "Najlepszy zakup" i "Rekomendacja".

Wyniki redakcyjnej ankiety zaskoczyły nas minimalną tylko rozbieżnością proponowanych liderów: większość zwycięzców została wytypowana niemalże jednomyślnie, co może przywodzić wspomnienia dawnych, dobrych czasów stuprocentowego poparcia. Wraz z takimi reminiscencjami od razu narzuca się jednak pytanie: czy taka sytuacja nie wynika przypadkiem z monopolizowania się rynku?

Wydarzenie roku

Trudno wybrać najważniejsze wydarzenie mijającego roku. Łatwo natomiast zauważyć wyraźnie rysujący się trend - osłabienie pozycji komputerowych gigantów na rzecz pomysłów pozostających do niedawna w głębokim ukryciu. Jak się okazuje, to nie wielcy dyktują warunki. Jest taka teoria, że dinozaury zginęły z powodu małych, ale za to wrednych ssaków. Kto wie?

Diamond Rio MP3

Koniec ery walkmanów i kaset magnetofonowych? Pojawienie się odtwarzaczy muzyki zapisanej w formacie MP3 w połączeniu z eksplozją popularności tego sposobu kompresji danych pretenduje do miana najważniejszego wydarzenia roku.

Zapowiedź CorelLINUX-a

Różne wersje Linuksa wyrastają jak grzyby po deszczu. Niektóre firmy postanowiły wykorzystać popularność Linuksa od wypromowania własnych produktów. Dobry darmowy system w paczce razem z dobrym oprogramowaniem może okazać się pomysłem na upowszechnienie mniej znanych pakietów, edytorów, arkuszy kalkulacyjnych...

Zapowiedź bezpłatnego udostępnienia kodu systemu Sun Solaris

Chociaż na razie jest to tylko zapowiedź i tak należy jej się miejsce wśród wydarzeń roku 1999. Sun Microsystems wyciąga asa z rękawa, próbując wykorzystać sukces Linuxa do spopularyzowania własnej wersji Uniksa i, być może, wspólnymi siłami zagrozić Windows.

Obrona prywatności

Prywatność w dobie Internetu? Wolne żarty - chociaż zewsząd słyszymy zapewnienia, że nasze dane osobowe są dobrze chronione, należy mieć świadomość, że wiele firm wie o nas więcej niż znajomi. Ten rok upłynął pod znakiem walki o prywatność. Intel zaszył w swoich procesorach numer, pozwalający na identyfikację osób odwiedzających witryny WWW. Microsoft przyznał się, że zbierał dane o konfiguracji komputerów bez wiedzy użytkowników. Chociaż obie firmy wycofały się ze swoich pomysłów pod naciskiem opinii publicznej, to niesmak pozostał. Niektórzy twierdzą, że nasza prywatność jest ceną, jaką trzeba zapłacić za dostęp do najnowszej technologii. Być może jest to cena zbyt wysoka.

Spójrzmy na przykład na oprogramowanie. Nie jest zaskoczeniem, że w tej kategorii większość laurów zdobył Microsoft - zawdzięcza to pakietowi Office, przeglądarce Internet Explorer (wraz z modułem Outlook Express) oraz systemowi operacyjnemu Windows. Przy dominującej pozycji giganta z Redmont w tych trzech segmentach rynku innych wyników być nie mogło. Inną sprawą jest, czy za Produkt Roku uważać należy produkt najpopularniejszy, a więc niekoniecznie doskonały, czy też rewelacyjny technologicznie, lecz o marginalnym znaczeniu.

Wielki tegoroczny sukces Linuksa nie pozostał niezauważony. Darmowy system operacyjny, który kilka lat temu zajmował głównie pasjonatów własnoręcznie kompilujących jego kod, zaczął głośno dopominać się o swoje prawa pod koniec ubiegłego roku. Dzisiaj instaluje się łatwiej niż Windows i jest rozpowszechniany w wielkich pakietach z bezpłatnymi aplikacjami. Dlatego właśnie otrzymał własną, odrębną kategorię. O miano wydarzenia roku walczy Linux z MP3 - standardem, który bez walki przejął władzę w Internecie (jakie hasło jest najczęściej wpisywane w przeglądarkach?), a teraz szykuje atak na wielkie firmy fonograficzne.

Teorii "albo popularne, albo dobre" przeczą natomiast wyniki w kategorii najlepszych procesorów: od lat niepokonany Intel tym razem musiał oddać tron AMD. A wszystko to za sprawą Athlona, który bije rekordy wydajności w naszych testach. Jeżeli Pentium III Coppermine wykonany w technologii 0,18 mikrona nie doścignie Athlona, to dla AMD rok 1999 będzie przełomowy. Rywal Intela wyjdzie z dołka finansowego i z producenta procesorów dla mas stanie się technologicznym liderem. To chyba najciekawsza zmiana w stosunku do zeszłego roku - i być może zwiastun łamania innych monopoli.

Rok 1999 przyniósł też dwa inne wydarzenia: użytkownicy opowiedzieli się po stronie prywatności i podnieśli bunt przeciw numerom identyfikacyjnym zaszytym w Pentium II. Zdążyliśmy już się przyzwyczaić do nowych, polskich wersji oprogramowania i nawet liczba 2000 w nazwie nie budzi większych emocji. Warto odnotować pojawienie się Adobe InDesign, groźnego konkurenta QuarkXPress.

Pozostali zwycięzcy nie zaskakują - żal jedynie tych firm i ich produktów, które jeszcze niedawno były wzorem dla innych (Netscape i jego Communicator, Novell NetWare), a dziś muszą ustępować pod naporem gigantów. Cóż, takie jest życie, lecz za rok wszystko może wyglądać zupełnie inaczej. Tym bardziej, że błąd roku 2000 pokaże, kto tak naprawdę był godny zaufania.


Zobacz również