Colin McRae DIRT

Mistrz kierownicy powraca, ładniejszy, lepszy, większy i cały w kurzu. Mimo iż żwir i asfalt jest mu doskonale znany, nowy Colin woli zjechać z wyznaczonych tras na piaszczyste drogi (w tym wypadku "droga" jest nazwą umowną) rozciągające się wśród dziewiczych i nieprzyjaznych terenów. Z drugiej strony, może pojawić się spora luka w świecie gier o tematyce rajdów samochodowych. Jeśli, Colin DIRT będzie jednak tak dobry jak zapowiadają twórcy, to żaden z fanów nie będzie miał pretensji, o zmianę dyscypliny.

Najnowsza rajdówka ze stajni (a raczej warsztatu) Codemasters wnosi pozytywne zmiany na prawie wszystkich płaszczyznach, począwszy od trybów gry na grafice skończywszy. To dobrze, że twórcy oderwali się od schematów i postanowili dodać coś oryginalnego do swojej starej, dobrej, ale zarazem oklepanej serii Colin McRae. Niby sprzedano już łącznie osiem milionów egzemplarzy, jednakże nadszedł już najwyższy czas na poważne zmiany, bowiem rynek staje się coraz bardziej wymagający i żeby na nim przetrwać, trzeba zaoferować coś więcej niż jedynie ładniejszą stronę wizualną i dodatkową cyfrę w tytule.

Wypad poza trasę

Jak już wcześniej napomknąłem główne modyfikacje polegają na wprowadzeniu nowych kategorii wyścigów typu offroad (wiadomo, wertepy, dziury na drodze rodem z Polski, dużo piachu i te sprawy) i rallycross (zamknięta trasa o zmiennej nawierzchni, wzmacniane bryki i to co sprawia najwięcej frajdy - stłuczki). W nowych trybach rozgrywki nie zabraknie rzecz jasna terenówek z napędami 2WD, 4WD i RWD, którymi wcześniej nie mieliśmy okazji kierować grając w Colina.

Bez zmian pozostają tradycyjne wyścigi na płaskim terenie a wraz z nimi sportowe bryki 850hp, którym nie straszny jest drift na ostrych zakrętach, między klifem z jednej strony jezdni a kamienną ścianą z drugiej. Większych nowości nie ma w samym podziale turniejów, dzielą się one na europejskie, międzynarodowe oraz globalne. Wisienką na tym torcie ma być tryb z wyścigami typu Pikes Peak International Hill Climb w Wielkim Kanionie Kolorado czy rajd Paryż-Dakar z ogromną paletą super-terenówek 4x4 do wyboru. Amerykański wyścig rozgrywa się na wysokości 4300 m.n.p.m., ma długość 12,4 mili i aż 150 groźnych zakrętów. Totalnym wypasem jest niewątpliwie Rajd Dakar.

Dla niewtajemniczonych dopowiem, że jest to jeden z najtrudniejszych wyścigów na świecie, używane są w nim specjalnie zmodyfikowane pojazdy terenowe, znacznie wytrzymalsze niż w konwencjonalnych rajdach. Dla większości uczestników sam dojazd do mety jest nie lada sukcesem, już nie mówiąc o zajęciu wysokiej lokaty. Ciekawe, czy autorom uda się przenieść specyfikę wyścigu na format cyfrowy.

Jest to prawdziwe wyzwanie, sięgające znacznie dalej niż stworzenie trasy wraz z otaczającym krajobrazem. Dotychczas w symulacjach samochodowych występowały odcinki góra kilkudziesięciokilometrowe, a w tym przypadku mamy do pokonania kilka tysięcy kilometrów umiejscowionych na dwóch kontynentach. A co z monotonią jazdy? Brakiem głównej przeszkody jaką jest niewątpliwie afrykański klimat? Czy owa operacja doktorów z Codemasters powiedzie się, przekonamy się dopiero na początku przyszłego roku.

Spokojnie, to tylko awaria

Innowacyjne, przełomowe koncepcje wymagają pionierskich rozwiązań i tak mamy w przypadku Colina: Dirt. Twórcy zapowiadają nowy, bardzo realistyczny system uszkodzeń. Zostaną uwzględnione awarie wynikające z czystej złośliwości natury martwej, bo nie sposób przejechać przez pustynię nie mając żadnej usterki wywołanej obecnością piasku w podwoziu. Niektóre podzespoły mają krótką żywotność w pewnych, trudnych warunkach, więc niech nikogo nie zdziwi fakt, że coś zacznie szwankować w najmniej odpowiednim momencie. Wprowadzone zostaną również sposoby napraw charakterystyczne dla każdego z wyścigów.

Podobnie ma się sprawa z silnikiem graficznym. Programiści mają stworzyć od podstaw nowy, tak by był uwieńczeniem wszelkich rewolucyjnych nowości w grze. Seria Colin McRae jest znana z grafiki na najwyższym poziomie, po ukazaniu się każdego tytułu gracze nie mogli nacieszyć oczu wspaniałymi krajobrazami czy idealnie dopracowanymi samochodami. Rzecz oczywista, że tym razem poprzeczka znów zostanie podniesiona. Wystarczy spojrzeć na screeny.

Nieczysta rywalizacja

Remont generalny podobno ma nie ominąć również trybu multiplayer. Choć nie podano żadnych konkretów, posiadacze pecetów będą mogli brać udział w specjalnie zaprojektowanych trybach gry sieciowej dla dużej ilości graczy. Zapewne największą popularnością będą się cieszyć wyścigi rallycross. Nie ma to jak nieczysta rywalizacja z kumplami, gdzie owa nieczystość jest jak najbardziej dozwolona. Masa dobrej zabawy gwarantowana.

Premiera datowana jest dopiero na pierwszy kwartał 2007 roku, więc dalsze szczegóły nie zostały jeszcze ujawnione. Jeśli zatem fundamentalne sprawy nie zostaną okrojone to rokuję grze wielki sukces i już nie mogę się doczekać kolejnych porcji informacji oraz pierwszych wersji beta. Dodam jeszcze, że gra dostępna będzie na komputery PC, PlayStation 3, Xbox'a 360 oraz na telefony komórkowe. W Stanach Zjednoczonych Colin McRae: Dirt ukaże się pod tytułem DIRT: Colin McRae Off-Road.

Colin McRae DIRT

Gatunek: symulacja

Producent: Codemasters

Prognoza: Colin kontratakuje. Będzie hit.

Pobierz demo


Zobacz również