Coraz więcej chętnych na "darmowego" Windowsa

Przeprowadzone przez kanadyjską firmę konsultingową Gieschen Consultancy badania wskazują, że programy komputerowe są coraz częściej "podrabianymi" produktami na świecie. Dzięki rozpowszechnieniu się Internetu, wartość skradzionych przez piratów dóbr intelektualnych wzrosła w stosunku do grudnia 2004 r. o ponad 13%.

Gieschen Consultancy, monitorująca przypadki kradzieży intelektualnych i prób podrabiania towarów, obliczyła, że w samym tylko lipcu br. wartość programów, gier i multimediów skradzionych przez piratów na całym świecie, wyniosła 91 milionów dolarów. Microsoft stanął na czele rankingu firm IT, których produkty są najczęściej kopiowane. W rankingu ogólnym, który obejmuje wszystkie podróbki i fałszerstwa, a nie tylko te z branży IT, zajął drugie miejsce - wyprzedzony przez potentata rynku odzieży i sprzętu sportowego, Nike. W pierwszej dziesiątce uplasowały się zresztą w większości firmy odzieżowe.

Do zwiększenia liczby nielegalnych kopii programów, filmów, muzyki i gier przyczynia się też w znacznym stopniu popularność programów do wymiany plików takich jak eDonkey, czy BitTorent.

Podczas gdy straty, wywołane przez dystrybucję nielegalnego oprogramowania, rosną, maleje liczba podrabianych komponentów do budowy komputerów. W grudniu 2004 r. producenci stracili 11,4 mln. USD, a w lipcu 2005 r. odnotowano tylko dwa incydenty związane z podrabianiem podzespołów, które w dodatku nie przyniosły żadnych strat.

Microsoft ogłosił plan walki z posiadaczami nielegalnych kopii swoich produktów poprzez zablokowanie możliwości pobierania uaktualnień użytkownikom nie posiadającym licencji na oprogramowanie (pisaliśmy o tym na łamach PC World w artykule "Uaktualnienia Windows - od dziś nie dla piratów"). Na ile ta akcja pomoże firmie w opuszczeniu niechlubnej pozycji lidera we wspomnianym rankingu, przekonamy się dopiero w przyszłości.


Zobacz również