Cyfrowe sesje z RDC-7, nowym aparatem firmy Ricoh.

Do niedawna jeszcze były to tylko aparaty cyfrowe, które pozwalały na digitalizowanie zrobionych zdjęć. Dzisiaj to już nie są aparaty, tylko 'urządzenia do przechwytywania obrazów', które rewolucjonizują rynek amatorskiej i profesjonalnej fotografii.

Do niedawna jeszcze były to tylko aparaty cyfrowe, które pozwalały na digitalizowanie zrobionych zdjęć. Dzisiaj to już nie są aparaty, tylko 'urządzenia do przechwytywania obrazów', które rewolucjonizują rynek amatorskiej i profesjonalnej fotografii.

Przez dłuższy okres czasu aparaty cyfrowe firmy Ricoh nie znajdowały się w centrum uwagi konsumentów. Sytuacja ta spowodowana była zarówno dużą dostępnością modeli innych firm (m. in. Kodak, Olympus, Canon), jak i niższą jakością produktów Ricoha. Myślę jednak, że tak jak to było kilka lat temu w przypadku pierwszego modelu aparatu cyfrowego firmy Ricoh, RDC-1, tak i teraz producent jednak zaskoczył nas czymś, co może zmienić zdanie o fotograficznym sprzęcie Ricoha.

RDC-7: coś dla profesjonalistów

Aparat cyfrowy RDC-7

Aparat cyfrowy RDC-7

Chodzi o najnowszy model zaproponowany przez firmę Ricoh: uniwersalny RDC-7, który robi zdjęcia z rozdzielczością 3,34 MP (megapikseli), jest zdolny do tworzenia wyjściowych obrazów (przesyłanych do komputera), o jakości sięgającej 7 MP. Jak twierdzą specjaliści z firmy Ricoh fakt ten daje możliwość wykorzystania nowego urządzenia w pracy z najbardziej wymagającymi aplikacjami graficznymi. W rezultacie aparat ten może służyć jako narzędzie pracy profesjonalnych grafików, projektantów czy fotografów. Według zapowiedzi producenta cena urządzenia będzie wynosić około 900 USD.

Zdaniem Ricoha to nie jest aparat, ale 'urządzenie do przechwytywania obrazów' (image capturing device), a do tego niewiarygodnie małe (1,3 cm szerokości, 0,25 cm grubości) i lekkie: waży zaledwie 0,25 kg (obudowę wykonano z mocno utwardzonego metalu). Dodatkowo przy zakupie otrzymamy pokrowiec, skutecznie chroniący przed wszelkimi zabrudzeniami i wstrząsami, który może być przypięty do paska. Również sam kształt urządzenia został zaprojektowany bez wątpienia przez osoby, które na co dzień mają do czynienia z aparatami, tak by w trakcie robienia zdjęć łatwo było go trzymać i zmieniać ustawienia różnych funkcji (utrudnienie może stanowić zbyt płaski przycisk przesłony, co powoduje że dokładnie niewiadomo, kiedy robimy zdjęcie).

Podwójna przesłona modelu RDC-7

Podwójna przesłona modelu RDC-7

Cyfrowe fotografowanie z RDC-7

Nowością w RDC-7, która wyróżnia go spośród innych podobnych produktów, jest podwójna przesłona. Normalne aparaty cyfrowe zapisują zrobione zdjęcia w poziomie, a więc w trakcie ich przetwarzania w komputerze, czasami trzeba je obracać o 90 stopni. Dodatkowy mechanizm aparatu Ricoha umieszczony z przodu pozwala na przetwarzanie obrazów w ich oryginalnej pozycji. W wyniku tego łatwiej jest oglądać zdjęcia na zamontowanym obrotowym ekranie LCD o wielkości 2 cale i rozdzielczości 200 000 pixeli.

Aparat posiada również wbudowany flash, który pracuje w jednym z czterech wybranych przez nas trybów. W trybie 'Auto', flash sam oblicza odległość od obiektu i określa rodzaj naświetlenia co zapobiega powstawaniu efektu 'czerwonych oczu'. Ponadto w każdej chwili mamy do wyboru opcję ręcznych ustawień: 'soft', 'normal' i 'strong'. Przy robieniu zdjęć na statywie i przy stałym oświetleniu funkcja ta działa poprawnie, jednak w przypadku zmiennego oświetlenia występują błędy słabego lub nadmiernego naświetlenia. Konkurencyjny Canon PowerShot S10, dzięki bardzo czułej matrycy świetnie radzi sobie ze słabo naświetlonymi zdjęciami nawet bez wykorzystania lampy błyskowej (funkcja 'night scene'), jak również w przypadku zdjęć osób stojących na słabo oświetlonym tle.

RDC-7 posiada 3x zoom optyczny, możliwość pracy w trybie 'makro' oraz 8 MB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć o dodatkowe 64 MB przy wykorzystaniu karty SmartMedia 3.3v. Również Canon S10 posiada wbudowane 8 MB pamięci (taka ilość pamięci pozwala na zachowanie zaledwie 4 zdjęć zrobionych w najwyższej rozdzielczości). W tym przypadku bezkonkurencyjny okazuje się Kodak DC280, który standardowo wyposażony jest w 20MB pamięci. Tryb makro RDC-7 umożliwia robienie zdjęć nawet z odległości 1 cm bez utraty ich jakości, a optyczne soczewki aparatu F2.6 7.3- 21,9 mm są odpowiednikiem obiektywów o ogniskowej 35-105 mm w tradycyjnych lustrzankach małoobrazkowych.

Podczas gdy większość aparatów cyfrowych do błyskawicznego uchwycenia całego kadru korzysta jedynie z macierzy sensorów CCD, RDC-7 korzysta również z pasywnych zewnętrznych detektorów CCD. Jedynie Kodak DC 280 dorównuje RDC-7 w ostrości zdjęć, ale tylko w sytuacji, gdy oświetlenie dostosowane było do wbudowanej automatyki aparatu.

Dodatkowo aparat wyposażony został w możliwość automatycznego klatkowania. Oznacza to, że możemy zrobić trzy ujęcia jednego elementu przy trzech różnych ustawieniach za jednym naciśnięciem guzika. Dzięki temu można obejrzeć zrobione zdjęcia i wybrać najlepsze.

Zdjęcie: Takashi Arai

Zdjęcie: Takashi Arai

RDC-7 oferuje także możliwość wyboru trzech trybów rozdzielczości 'Pro' opracowanych przez firmę Ricoh, aby zapewnić jak najwyższą jakość efektów naszej pracy. W przypadku trybu 'Pro-L' aparat robi kolejno dwa zdjęcia tego samego elementu, a następnie wykorzystując specjalny algorytm nakłada je na siebie, co wpływa na prawie 20% poprawę jakości obrazu bez zwiększenia jego pojemności. Standardowy tryb 'Pro' dzięki specjalnemu algorytmowi zapobiega 'postrzępieniu' obrazu w momencie, w którym wyjściowa rozdzielczość wynosi 7 MP. Taką wielkość udało się uzyskać przy zastosowaniu trybu 'Pro-H', który równocześnie korzysta z trybu Pro i 'Pro-L'. W rezultacie otrzymujemy zdjęcie o wielkości 3,072 x 2,304 pikseli. Dla tych, którzy są fanatykami idealnych obrazów z pewnością funkcja ta okaże się wartą sprawdzenia mimo, że jest czasochłonna (od 30 do 90 sekund). Dodatkowymi zaletami RDC-7 (tak jak w Kodak DC280) jest możliwość robienia zdjęć w trybie czarno-białym i sepia.

Zdjęcie: Takashi Arai

Zdjęcie: Takashi Arai

Dodatkowe opcje multimedialne

RDC-7 pozwala również na dodawanie komentarzy do zdjęć, zgrywanie i odtwarzanie plików dźwiękowych w formacie WAV, dzięki wbudowanemu urządzeniu nagrywającemu. Gdy stosujemy kartę SmartMedia możemy nagrać nawet do 130 minut dźwięku oraz bezpośrednio go odtworzyć przez wbudowany mikrofon. Oczywiście jakość nie jest idealna, ale to wystarczy do tego by zapisać krótkie wiadomości lub adnotacje. Poza tym mamy również możliwość zapisywania i odtwarzania krótkich sekwencji wideo wraz z muzyką w formacie JPEG. Można nagrać nawet do 6 minut filmu wykorzystując do tego kartę SmartMedia. Tak jak w przypadku dźwięku tak i tutaj jakość nie jest zdumiewająca, ale wystarcza na publikowanie sekwencji video w Sieci.

RDC-7 również wykorzystuje do pracy format TIFF. W tym przypadku staje się on podręcznym narzędziem do skanowania czarno-białych dokumentów. Przy pracy z urządzeniem możemy korzystać z czterech języków do wyboru: angielski, niemiecki, francuski i japoński, oraz mamy możliwość przełączania się między dwoma trybami wyświetlania obrazu: NTSC i PAL.

Wraz z kupnem nowego RDC-7 zostaniemy zaopatrzeni w olbrzymi pakiet programów, które mają ułatwić nam pracę w trakcie robienia i w czasie przetwarzania gotowych obrazów: PhotoStudio, PhotoMontage, PhotoPrinter (ułatwia bezpośrednie drukowanie zdjęć), PhotoFantasy (umożliwia miksowanie zrobionych zdjęć z gotowymi wzorami tła), PanoramaMaker (pozwala na łączenie zdjęć w pionie i poziomie w celu uzyskania panoramicznych obrazów) oraz VideoImpression (edytor plików AVI i MPEG-1).

Dodatkowo w zestawie otrzymujemy baterię (3,7v 1100mAH), taką samą jak w przypadku niektórych aparatów Kodaka i Toshiby, ładowarkę, osłonę na soczewki, kabel USB i A/V oraz zestaw kabli do połączenia z komputerem Mac lub PC.

Podsumowanie

Mankamentem RDC-7 jest fakt, że sprzedawany jest on bez karty SmartMedia, a więc na początek trzeba zadowolić się 8 MB. Poza tym uważam że byłoby świetnie gdyby nowy aparat sprzedawany był wraz z 1 GB pamięcią firmy IBM, co stanowiłoby świetne połączenie. Kolejną wadą jest słaba jakość zdjęć robiona w warunkach zmieniającego się otoczenia, a co za tym idzie zmiennego oświetlenia. Podsumowując myślę jednak, że nowy RDC-7 stanowi poważną konkurencję zarówno pod względem ceny jak i jakości dla obecnych aparatów cyfrowych o zbliżonych parametrach. Jednak osoby, które chcą kupić nowy produkt Ricoha, powinny zastanowić się nad tym w jakich warunkach będą go stosowały i jak ważna jest dla nich jakość robionych zdjęć.


Zobacz również