Czar par

Czy nowe wcielenie ATA wpływa na wydajność dysków i czy warto w nie zainwestować - na te pytania próbowaliśmy znaleźć odpowiedź, testując dwie pary najnowszych twardych dysków firm Maxtor i Seagate.

Czy nowe wcielenie ATA wpływa na wydajność dysków i czy warto w nie zainwestować - na te pytania próbowaliśmy znaleźć odpowiedź, testując dwie pary najnowszych twardych dysków firm Maxtor i Seagate.

Serial ATA czy standardowy, równoległy interfejs ATA - przed takim dylematem stoją dziś posiadacze płyt głównych wyposażonych w kontroler SATA, którzy zamierzają kupić twardy dysk. Na rynku pojawiły się napędy o bliźniaczej konstrukcji, różniące się jedynie interfejsem.

Wyniki testów

Wyniki testów

Maxtor i Seagate, liderzy rynku twardzieli, oferują swoje produkty w wersjach z równoległym interfejsem ATA oraz Serial ATA. Taką dualną konfigurację Maxtor proponuje w napędach z serii DiamondMax Plus 9, a Seagate - oczywiście w linii Barracuda ATA V. Cechą wspólną dysków Maxtora i Seagate jest szybkość 7200 obr./min, duży bufor 8 MB, który w testach udowodnił już wyraźny wpływ na wydajność napędów oraz zastosowanie cichych łożysk olejowych. Jednak serie DiamondMax Plus 9 i Barracuda ATA V różnią się technologicznie: produkty Seagate wykorzystują talerze o pojemności 60 GB, podczas gdy Maxtor stosuje talerze o największej dziś pojemności 80 GB (pojemniejsze talerze to nie tylko coraz wyższe pojemności twardzieli przy mniejszej liczbie dysków i głowic, ale też teoretycznie wyższa wydajność).

Różnice między napędami Maxtora i Seagate'a w wersjach z Serial ATA są widoczne nawet gołym okiem. Barracuda ATA V ma gniazdo zasilania specyficzne dla SATA (małe i wąskie, podobne do samego interfejsu), natomiast DiamondMax Plus 9 pozostał przy tradycyjnym rozwiązaniu. Z jednej strony standardowe gniazdo to zaleta, bo pozwala podłączyć dysk do wszystkich zasilaczy bez konieczności stosowania przejściówek, z drugiej zaś powoduje, że miła cecha Serial ATA - małe, wąskie złącza i kable - wykorzystana jest tylko połowicznie.

Równoległy interfejs ATA również okazał się polem do manewrów. Podobnie jak większość producentów, Seagate pozostał przy wersji ATA/100, podczas gdy Maxtor promuje ATA/133 (oprócz Maxtora tylko w dyskach Hitachi - dawniej IBM - można znaleźć ten typ interfejsu). Zapewne wiąże się to z faktem, iż Seagate i inne firmy postanowiły nie ponosić kosztów implementacji ATA/133, zwłaszcza opłat licencyjnych wobec Maxtora, twórcy tego standardu. W sytuacji, gdy przewaga ATA/133 nad ATA/100 jest niemal niezauważalna dla przeciętnego użytkownika, a przyszłość należy do Serial ATA, wprowadzanie pośrednich rozwiązań okazało się po prostu nieopłacalne. Mając do dyspozycji po dwa dyski Barracuda ATA V 120 GB (ST3120024A z ATA/100 i ST3120023AS z SATA/150) oraz DiamondMax Plus 9 (6Y200P0 z ATA/133i 6Y200M0 z SATA/150), postanowiliśmy porównać wydajności tych urządzeń ze szczególnym uwzględnieniem różnic między modelami Serial ATA i ATA.

W testach programem HD Tach 2.61 oba Maxtory uzyskały niższe czasy dostępu i wyższy transfer podczas odczytu niż dyski Seagate'a, natomiast sytuacja odwróciła się przy pomiarze transferu podczas zapisu. Co ciekawe, modele z interfejsem SATA wypadły minimalnie gorzej od swych odpowiedników z ATA, a podczas zapisu miały zauważalnie niższy transfer (dotyczy to zwłaszcza "szeregowego" Maxtora). Wyniki testów programami DiskSpeed32, PerformanceTest 4.0 i PCMark2002 wprowadziły jeszcze większy zamęt w ocenach. Dyski Maxtora osiągały w nich lepsze rezultaty niż Seagate'y, ale różnice były praktycznie marginalne - z wyjątkiem testu DiskSpeed32, gdzie wynosiły ponad 20 procent. I znów interfejs SATA nie dotrzymywał kroku starszemu bratu. Tylko w teście PCMark2002 DiamondMax Plus 9 z SATA popisał się przewagą ponad 20 proc. nad wszystkimi trzema rywalami.

Ponowne zwycięstwo Maxtorów przyniósł test makra w Photoshopie 7.0. Różnice aż kilkunastu sekund (20 procent całkowitego czasu) nie pozostawiały żadnych wątpliwości - w przeciwieństwie do sekundowych różnic między modelami ATA i SATA.

Czasy kopiowania folderów między partycjami wywróciły wszystkie oceny do góry nogami. Tym razem okazało się, że najszybszy był Seagate z SATA, ale tylko nieznacznie gorzej od niego wypadł Maxtor z ATA. Dwaj pozostali skończyli operację zdecydowanie później, przy czym Maxtor z SATA wylądował na końcu stawki. Jakie wnioski można wyciągnąć z tego porównania par? Oba Maxtory są bez wątpienia wydajniejsze - i droższe - od dysków Seagate: różnice w ogólnej ocenie wydajności sięgają 13 procent. Natomiast interfejs SATA wcale nie gwarantuje lepszej wydajności w stosunku do równoległego ATA, a kosmicznej, 30-procentowej różnicy cenowej nie rekompensują wygodne, wąskie kabelki i brak uciążliwych zworek.


Zobacz również