Cztery i pół

Firma Be na targach PC Expo zaprezentowała kolejną wersję systemu operacyjnego BeOS...

Minęło zaledwie pół roku od premiery systemu operacyjnego BeOS w wersji 4.0, a firma Be na targach PC Expo zaprezentowała kolejną jego odmianę, nazwaną 4.5.

W stosunku do poprzednika (patrz PCWK 2/99, str. 31) różni się przede wszystkim większą liczbą sterowników, a co za tym idzie - ilością akceptowanego sprzętu. Wprowadzono m.in. obsługę dla kart graficznych Intel i740, Voodoo3, Rage 128, ale tylko w zakresie 2D. Karty Voodoo2, Voodoo3 i Banshee mają też eksperymentalną wersję akceleracji sprzętowej 3D OpenGL. Sterowniki kart Matrox G100/G200, ATI i Riva TNT zostały poprawione, natomiast programowy OpenGL jest o 20 do 30 procent szybszy.

BeOS działa na praktycznie wszystkich chipsetach Intela, zaś Open GL wykorzystuje instrukcje SSE z Pentium III.

Miłą wiadomością, zwłaszcza dla posiadaczy notebooków, jest wprowadzenie obsługi portów USB i PC Card. Jednakże USB działa tylko z myszami i klawiaturami oraz drukarkami "widzianymi" przez BeOS-a, zaś liczba sterowników kart PC jest minimalna.

Największe zmiany w wersji 4.5 dotyczą aplikacji multimedialnych Media Kit. Ulepszono także przeglądarkę NetPositive.

Największe zmiany w wersji 4.5 dotyczą aplikacji multimedialnych Media Kit. Ulepszono także przeglądarkę NetPositive.

Również w dziedzinie obsługiwanych kart dźwiękowych nastąpiła poprawa: BeOS ma sterowniki do kart SoundBlaster PCI 64/128, Ensoniq Audio PCI oraz chipsetów ES 137x, ESS 1938 i Yamaha YMF724.

Teoria w praktyce

Zainstalowałem system na dwóch komputerach: notebooku Pablo PII 266 oraz pececie z PII 400. Sam proces instalacji był wyjątkowo prosty i szybki. CD-ROM z BeOS-em 4.5 jest teraz płytą startową (boot), a więc można z niej uruchamiać system bez konieczności używania dyskietki. Jeżeli na twardym dysku znajduje się wolna partycja (bądź dysk logiczny), instalator prosi o wybranie jej z listy. Jeżeli na twardym dysku nie ma wydzielonego wolnego miejsca, lepiej jest posłużyć się specjalną wersją Partition Magic do Windows 95/98/NT, która bez utraty istniejących danych wygospodaruje odpowiednią partycję.

Jedyną rzeczą, jaką musiałem wykonać poza wyborem partycji, było podjęcie decyzji, czy chcę instalować także dodatkowy pakiet aplikacji demonstracyjnych (81 MB) i czy potrzebny mi będzie Bootman - mały program, który przy uruchamianiu komputera pozwala wybrać system operacyjny (można mieć i BeOS, i Windows). Pełna instalacja systemu wraz z tym pakietem zajęła około 250 MB, trwała tylko 15 minut i wymagała jednego restartu peceta, po którym BeOS był gotowy do użytku. W porównaniu do minimum 45 minut i kilku restartów w przypadku Windows 98 to po prostu cudo.

Sprzętowe kompromisy

Oprócz zawartej w systemie przeglądarki i klienta poczty e-mail, dostępne są aplikacje IRC i FTP i innych firm.

Oprócz zawartej w systemie przeglądarki i klienta poczty e-mail, dostępne są aplikacje IRC i FTP i innych firm.

Krótki czas instalacji wynika po części z faktu, że system nie ma zbyt wielu sterowników, które musiałby dopasować do konfiguracji sprzętowej. Wyszło to na jaw na notebooku, którego układ graficzny Chips & Technologies nie jest obsługiwany przez BeOS-a. Ekran był więc czarno-biały i oferował rozdzielczość wyłącznie 640 na 480. Nie zadziałała także karta sieciowo-modemowa 3Com Megahertz PC Card. System pozwala na ręczne skonfigurowanie takich urządzeń apletą Devices, ale nie jest to rozwiązanie dla przeciętnego użytkownika: trzeba znać numery przerwań i zasoby pamięci.


Zobacz również