Czy Wikipedia wygrała walkę z Britanniką?

Od pierwszego druku Encyklopedii Britannica minęły już 244 lata. Wydawca prestiżowego dzieła poinformował wczoraj, że od edycji 2012 wszystkie kolejne dostępne będą jedynie w wersji cyfrowej. W tym kontekście komentatorzy mówią o tryumfie Wikipedii.

Wikipedia zabija encyklopedie?

"Polityka" postawiła jakiś czas temu mocną tezę o tym, że Wikipedia zabiła encyklopedie. Zgadza się z tym Bartłomiej Kaczorowski, ostatni redaktor naczelny encyklopedii PWN (rozwiązana w grudniu 2010 r.), który dodaje jednocześnie, że dzięki Wiki encyklopedia (jako gatunek) jest teraz w najwyższym punkcie swojego rozkwitu.

Britannica tylko cyfrowo

"To nie ma nic wspólnego z Wikipedią"

Słowa o rychłym zamknięciu pozostałych encyklopedii odrzuca jednakże Jorge Cauz, szef Britanniki. Twierdzi on, że prestiżowe dzieło nadal jest ulepszane, a porzucenie wydania papierowego to po prostu kolejny etap rozwoju.

Britannica rezygnuje z drukowanego wydania 32-tomowej encyklopedii. Jak pisaliśmy wczoraj, cała moc przerobowa zostanie skierowana w stronę wydawnictw cyfrowych. Przez najbliższy tydzień Britannica Online będzie udostępniać swoją pełną treść za darmo, aby umożliwić jej porównanie z innymi dostępnymi kopalniami wiedzy.

- To nie ma nic wspólnego z Wikipedią i Google - zapewnia Cauz w rozmowie z Washington Post. - Po prostu sprzedajemy nasze cyfrowe produkty wielkiej liczbie osób.

Zobacz też: Wiedza z komputera

Dzięki rezygnacji z papierowych wydań, informacje Britanniki mają być aktualizowane na bieżąco. W wersji online do artykułów będzie można zgłaszać zdjęcia, filmy oraz nagrania dźwiękowe.

Z wizytą w siedzibie Britanniki

Z okazji pełnego przejścia do online'u, Britannica zaprezentowała wnętrze wydawnictwa - bardzo nowoczesne i niesprawiające wrażenia chylącej się do upadku firmy.

W redakcji encyklopedii na pełnym etacie pracuje około 100 edytorów.

Komentarz redakcji: Trudno nie zgodzić się z faktem, że Wikipedia przejęła rynek encyklopedii w bardzo dużym stopniu. Wolna encyklopedia ma około 20 mln haseł (w 200 edycjach językowych), a w klasycznych encyklopediach znajdziemy ich może 5 proc. z tej liczby. Ponadto, są one edytowane przez tysiące osób z całego świata i regularnie sprawdzane przez wolontariuszy. To jednak nie znaczy, że zaufana encyklopedia taka jak Britannica straciła znaczenie. Tak jak napisał jeden z użytkowników Google+ w trwającej dyskusji: "jak trzeba coś szybko sprawdzić, a komputer jest wyłączony, to dobrze mieć pod ręką książkę".

Zwłaszcza, kiedy jest to tak dobrze opracowany przegląd haseł z całego wszechświata, jak Britannica.


Zobacz również