Czy dziesięciometrowy aparat robi dobre zdjęcia? Bardzo!

Fotograf Dennis Manarchy wpadł na pomysł uwiecznienia zanikających grup społecznych USA w ramach projektu Vanishing Cultures: An Portrait of America Project. Aby wykonać zdjęcia odpowiednio wysokiej jakości skonstruował on aparat Eye of America, który ma ponad 10,5 metra długości.

Eye of America

Aparat fotograficzny Eye of America ma 10,7 m długości, 2,4 m szerokości oraz 3,7 m wysokości. Negatywy zdjęć wykonanych za jego pomocą są wielkości 1,8 m x 1,4 m. Mechanizm aparatu jest tak potężny, że fotograf dostosowuje ostrość i naświetlenie z jego wnętrza. Z tyłu aparatu umieszczono duży ekran plazmowy, który pozwali innym na obserwowanie aparatu w akcji.

Dennis Manarchy planuje zabrać aparat w trasę po 50 stanach USA i uwieczniać nim zanikające oraz powstające grupy społeczne w ramach projektu Vanishing Cultures: An Portrait of America Project. Fotograf ma nadzieję wykonać jedne z najbardziej niesamowitych portretów w historii fotografii, a za ich pomocą opowiedzieć historię społeczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Fotograf podaje, że na zdjęciach wykonanych za pomocą jego aparatu może uzyskać 1 000 razy więcej szczegółów niż przy użyciu kliszy 2,25-calowej. Wykonywane zdjęcia muszą mieć maksymalnie dużo detali, bo ich ostateczne wydruki będą miały wysokość dwóch pięter. Portrety zostaną wystawione w 2014 roku na Narodowej Galerii Portretów w Waszyngtonie oraz przed Kapitolem. Aparat Eye of America zostanie następnie przekazany Instytutowi Smithsona.

Zapraszamy też do zapoznania się z niezwykłym aparatem Lytro oraz analogowymi aparatami Lomography zaprezentowanymi w 2011 roku. Zainteresowanych fotografią odsyłamy również do naszych testów aparatów fotograficznych.

Poniżej znajduje się materiał filmowy prezentujący aparat Eye of America oraz projekt Vanishing Cultures: An Portrait of America Project.

_____

Zdjęcie: Dennis Manarchy


Zobacz również