Czy warto kupić Microsoft Office 2010

Zdania na temat Office 2010 są podzielone. Część użytkowników uważa nowy pakiet biurowy Microsoftu za niedościgniony wzór, inni nie chcą płacić za funkcje, które oferuje im bezpłatny OpenOffice. Czy Microsoft Office 2010 wart jest swojej ceny?

Polska wersja językowa Office 2010 pojawi się w sprzedaży detalicznej w Polsce 27 lipca. Niniejszy artykuł jest próbą odpowiedzi na pytanie, czy oprogramowanie Office 2010 jest rzeczywiście warte kupienia, mając na uwadze jego cechy, dostępne alternatywy i obrany przez producenta model dystrybucji. Jeśli myśleliście więc, że to "kolejna reklama Microsoftu", to jesteście w błędzie.

Ewolucja, nie rewolucja

W Office 2010 ujednolicono interfejs aplikacji, wobec czego wszystkie elementy pakietu wyglądają podobnie. Z poziomu Worda, Excela czy PowerPointa można też korzystać z narzędzi do edycji grafiki oraz klipów wideo. Przegląd 10 najważniejszych funkcji MS Office 2010 wskazuje jednak, że pakiet ten nie jest rewolucją na miarę Office'a 2007 - wprowadzone w nim zmiany nie są tak spektakularne, jak te, które pojawiły się w poprzedniej wersji.

Zobacz również:

Jedną z nowości w pakiecie jest możliwość otwarcia pliku na jednym komputerze i modyfikowania go na innym. Ta sama funkcja sprawia, że jednocześnie kilka osób może pracować nad jednym dokumentem. Przydatność takiego rozwiązania w środowisku korporacyjnym może okazać się dyskusyjna i doprowadzić do zamieszania (wyobraźcie sobie sytuację, w której uczestnicy pracy grupowej nawzajem nadpisują wprowadzone przez innych zmiany).

Interfejs (Wstążkę) można konfigurować i dostosowywać go do indywidualnych potrzeb. To z pewnością dobra wiadomość dla tych użytkowników Office'a 2007 i przyszłych posiadaczy 2010, którzy nigdy nie przyzwyczaili się do przemodelowanego interfejsu. Wstążkę wprowadzono po to, by ułatwić i przyspieszyć wykonywanie operacji edycyjnych na plikach, ale okazuje się, że niekiedy korzystanie z niej może wydłużyć czas pracy z dokumentem. A, jak wspomnieliśmy wcześniej, Wstążkę spotkamy teraz we wszystkich programach Office'a.

Koniec z aktualizacjami

Microsoft zdecydował się na wycofanie oferty aktualizacji (upgrade) pakietu biurowego z wydań wcześniejszych do najnowszego, 2010. Celem tego zabiegu, jak czytamy na stronie koncernu, było uproszczenie oferty produktowej.

Tym samym użytkownik będzie mógł co najwyżej kupić pełną nową wersję Office 2010: dla Użytkowników Domowych i Uczniów, dla Użytkowników Domowych i Małych Firm lub Office Professional 2010. Na nowych komputerach pojawi się też preinstalowany przez producentów Office Starter (okrojony Word, i Excel - zawierające reklamy w ramach programów).

Bezpłatne alternatywy

O względy użytkowników konkurują z MS Office bezpłatne pakiety biurowe OpenOffice i IBM Lotus Symphony oraz zestaw sieciowych aplikacji Google Docs. Z grubsza biorąc wszystkie te aplikacje oferują podobny zestaw podstawowych funkcji, a kwestia funkcjonalności i użyteczności leży już raczej w zakresie subiektywnej oceny użytkownika. Pod jednym względem programy te mają na Office niezaprzeczalną przewagę (nie licząc wymienionego Office Starter i sieciowych Office Web Apps) - są darmowe.

Zobacz również